Przygnębiające głosowanie
Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej uchwalono w kwietniu 1997 roku. Warto przypomnieć, że wówczas podczas prac nad tym najważniejszym w państwie aktem prawnym, zwanym też ustawą zasadniczą, do Komisji Konstytucyjnej wniesiono aż osiem projektów Konstytucji. Był wśród nich projekt obywatelski, zgłoszony przez NSZZ Solidarność, ale proponowane w nim zapisy, dotyczące prawnej ochrony życia, nie zostały uwzględnione. Przez dziesięć lat wiele zmieniło się w Polsce, także w Europie, a zapisy Konstytucji nie spełniają już społecznych oczekiwań.
Trzeba je po prostu uzupełniać lub zupełnie zmienić. W czerwcu 1999 roku do parlamentu polskiego przybył Papież Jan Paweł II i życzył „polskim politykom i wszystkim osobom zaangażowanym w życiu publicznym, by nie szczędzili sił w budowaniu takiego państwa, które otacza szczególną troską rodzinę, życie ludzkie, wychowanie młodego pokolenia, respektuje prawo do pracy, widzi istotne sprawy całego narodu i jest wrażliwe na potrzeby konkretnego człowieka, szczególnie ubogiego i słabego”. Podjęta w ostatnich dniach próba konstytucyjnej ochrony życia zarówno przed aborcją jak i eutanazją nie powiodła się. Wielu posłów z Marszałkiem Sejmu i miliony Polaków wynik piątkowego głosowania przyjęło z wielkim smutkiem. Mam jednak nadzieję, że do tej sprawy Parlament wkrótce powróci, bo prawo do życia - od poczęcia do naturalnej śmierci, jest przyrodzonym prawem każdego człowieka. Szkoda, że niektórzy posłowie zagłuszyli swoje sumienia i zapomnieli, że nikomu, nigdy, nie wolno „decydować” o prawie do życia innych ludzi, kierując się wyłącznie decyzjami partyjnymi oraz doraźnymi interesami politycznymi. Taka postawa jest głęboko niemoralna i prowadzi donikąd! Jan Rejczak
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz