Kielce: Uroczystości pogrzebowe legendarnego dowódcy Armii Krajowej, gen. „Bończy”
Odszedł członek ruchu oporu na Kielecczyźnie, prawdziwy strażnik pamięci Kielc, wielki przyjaciel młodzieży. Mszą św. żałobną w bazylice katedralnej w Kielcach rozpoczęły dzisiaj uroczystości pogrzebowe generała Kazimierza Załęskiego "Bończy", legendy kielecko-radomskiego ruchu oporu, który zmarł 10 listopada w Kielcach w wieku 90 lat.
Zmarłego pożegnali m.in. ks. Krzysztof Dziurzyński z parafii katedralnej, który wygłosił homilię i ks. płk Adam Prus, proboszcz parafii garnizonowej w Kielcach. Księża przypomnieli wkład zmarłego w ruch oporu w Polsce, jego przykład życia i pracę na rzecz młodego pokolenia.
Wśród żegnających zmarłego byli także Jan Dubaj i Zbigniew Chodak, członkowie ruchu oporu na Kielecczyźnie w oddziałach Szarych Szeregów i Armii Krajowej. – To był człowiek prawy i uczciwy, żołnierz ze starej szkoły, dla którego tak znaczyło tak, nie lubił półprawd – powiedział KAI Zbigniew Chodak. - Przez wiele lat, dopóki zdrowie mu na to pozwalało, gen. „Bończa” był prawdziwym strażnikiem pamięci Kielc, angażował się np. w promowanie etosu czynu legionowego, odbudowę Pomnika Niepodległości, reaktywowanie formacji Strzelców i Orląt Armii Krajowej. Był wielkim przyjacielem młodzieży – wspominał zmarłego Jan Dubaj.
W Eucharystii pogrzebowej w kieleckiej bazylice uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych i państwowych, byli żołnierze Armii Krajowej, Strzelcy i Orlęta Armii Krajowej, żołnierze, harcerze oraz licznie przybyli kielczanie.
Zgodnie z życzeniem generała Załęskiego „Bończy” pochowano go w kwaterze żołnierzy Armii Krajowej w Żarnowie k. Radomia, którą sam założył. Tam kontynuowano uroczystości pogrzebowe, z udziałem uczestników z Kielc.
Kazimierz Załęski urodził się w 1919 r. Radomiu. Walczył w kampanii wrześniowej - jako młody podchorąży po szkole we Włodzimierzu Wołyńskim. Aktywnie działał w konspiracji w rodzinnym Radomiu. Zagrożony aresztowaniem uciekł do lasu, gdzie włączył się w konspirację. Walczył w oddziale NSZ „Krzemień”, z którym doszedł pod Piotrków Trybunalski. Tam z jego inicjatywy oddział przeszedł do AK. Został wówczas dowódcą oddziału partyzanckiego "Bończa", a potem 2 kompanii 25 Pułku Piechoty AK. Od 1945 r. w konspiracji antykomunistycznej, w 1948 r. został skazany na 5 lat więzienia. Wskutek represji w okresie stalinowskim, przerwane wojną studia geologiczne we Wrocławiu ukończył zaocznie i pod przybranym nazwiskiem. Kazimierz Załęski był od 1956 roku związany z Kielcami, gdzie rozpoczął pracę w Instytucie Geologicznym. Otrzymał trzy Krzyże Walecznych i Order Virtuti Militari.
Współcześni kielczanie znali go jako wieloletniego prezesa Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Jego dziełem jest założenie zbiorowej kwatery żołnierzy AK w Żarnowie. Angażował się także w pozyskiwanie sprzętu rehabilitacyjnego dla kombatantów, głównie od fundacji ze Szwecji.
Generał "Bończa" zmarł 10 listopada w Kielcach.
KAI (dziar / Kielce)
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz