Tagi:                                    

Balcerowicz... już nie musi!

Narodowy Bank Polski pełni rolę banku centralnego. Kadencja prezesa trwa sześć lat. Pan Leszek Balcerowicz wczoraj zakończył swoją kadencję. Nikt nie będzie, więc domagał się już jego odejścia. Z pewnością znajdzie sobie zajęcie, może w międzynarodowych strukturach finansowych, tak jak jego poprzedniczka, a może przejdzie na emeryturę. Wiele wskazuje jednak na to, że bardzo chciano, aby nadal prezesował. Zgodnie z prawem ta sama osoba może kierować bankiem nawet przez dwie kolejne kadencje. Od kilku miesięcy w licznych mediach, związanych z lewicą i liberałami, podkreślano niebywałe zasługi szefa Balcerowicza. Blisko 70 % ankietowanych internautów uważa na przykład, że uratował on polską gospodarkę. Z perspektywy zlikwidowanych w Ziemi Radomskiej zakładów przemysłowych i wielkiego bezrobocia, wyniki te nie są przekonywujące. Dobrze, więc się stało, że niejako w ostatniej chwili Sejm powołał na prezesa Pana Sławomira Skrzypka. Nowy prezes bardzo nie podoba się opozycji. Podczas sejmowej debaty zarzucano mu, że jest bez kwalifikacji i bez kompetencji. Nowy prezes ukończył wprawdzie kilka uczelni, także zagranicą, ale rzeczywiście nie jest jeszcze habilitowanym profesorem i nie był, tak jak jego poprzednik, członkiem komunistycznej organizacji partyjnej w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. Jestem przekonany, że prezes Skrzypek zadba zarówno o stabilność polskiej złotówki, jak też zatroszczy się o zrównoważony wzrost gospodarczy. Na to czekamy! Jan Rejczak


Dodaj Komentarz