Trwa budowa szydłowieckiego 22 kilometrowego odcinka trasy S-7, od Krogulczy w gminie Orońsko do Baraku i granicy Mazowsza, i Świętokrzyskiego. Najbardziej widoczna dla postronnych osób jest budowa ekspresowej obwodnicy Szydłowca do granicy województwa. Tutaj bowiem droga idzie starym śladem i z konieczności ruch kierowany jest odcinkowo bajpasami. W rejonie Baraku, na ukończeniu jest potężne przejście dla zwierząt, które mają zapewnić jej swobodną migrację, przez ten korytarz ekologiczny.
Ten drogowy wiadukt, oraz podobne na innych odcinkach, umożliwią bytowanie gatunków i osobników, których siedliska (areały osobnicze) przecina budowana droga. Zwierzęta będą miały możliwość swobodnego korzystania z całego obszaru lasu, podzielonego przez drogę. Da to szczególnie możliwość wędrówki osobnikom przemieszczającym się na duże odległości, co jest bardzo ważne dla ochrony rzadkich gatunków, mających duże wymagania w zakresie terytorium. Takich jak duże ssaki drapieżne, wilk, ryś, niedźwiedź, żubr i łoś. W Polsce przecinają się na linii wschód-zachód, paneuropejskie korytarze dyspersji tych zwierząt. Oby tylko zwierzęta "chciały" korzystać z tych kosztownych budowli. Zakończenie budowy szydłowieckiego odcina trasy ekspresowej S-7, planowane jest za niespełna 10 miesięcy.
Piękno przyrody okolic Szydłowca może zachwycać, jednak jest jeden podstawowy problem. Nie dbamy o to co mamy, zostawiając ślady swej obecności, brudząc i zaśmiecając przyrodę. Destrukcyjny obraz śmieci wywalanych bezmyślnie do przydrożnych rowów i podmiejskich lasów, smuci i odbiera walory estetyczne tym miejscom. W naszych okolicach buduje się dużo nowych budynków. Wiele jest jednak opuszczonych i zaniedbanych. Świadczą o przemijaniu i są jakimś znakiem przeszłości, która bezpowrotnie odchodzi. Warto może utrwalać ich obraz.
Zamieszczone zdjęcia to efekt dzisiejszego, krótkiego wypadu za miasto. W większości położone w dolinie rzeki Korzeniówki.
Korzeniówka, która swe źródła ma na Książku, przepływa przez Szydłowiec, jej wody zasilają szydłowiecki zalew oraz fosę otaczającą Zamek. Zlokalizowana na północno-zachodnim krańcu miasta oczyszczalnia ścieków, zrzuca oczyszczone ścieki do tej niewielkiej rzeczki, wpadającej do Szabasówki( lewej).
Wąska obecnie rzeka, była przed wykonaniem zalewu znacznie większych rozmiarów. Powodem zmian wymiarów rzeki jest znaczny jej ubytek wynikający z uregulowania brzegów. Źródła strumienia nie są, w przyrodniczym tego słowa znaczeniu, dostateczne do regulacji ubytków wody w pływie rzecznym. Poziom wody w strumieniu obniżył się po wykopaniu Zalewu, który zamulił dno rzeczne. Zalew został bowiem wykopany za blisko źródeł, tej niewielkiej rzeki. Korzeniówka to szydłowiecka rzeka, wpisana w herb i dzieje miasta.
Trwają prace przy modernizacji drogi powiatowej Chlewiska - Aleksandrów, na długości ponad 3,5 km. Prace wykonuje firma Skanska, w zakresie robót jest przebudowa nawierzchni i budowa ciągów pieszo-rowerowych. Inwestorem jest Powiat Szydłowiecki. Finasowanie zadania zapewnia 1,5 milionowa dotacja z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, fundusze własne Powiatu oraz dotacja finansowa z Budżetu Gminy Chlewiska.
Firma w ramach ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej firmy Skanska „Bezpieczni w pobliżu budowy”, przed rozpoczęciem prac budowalnych zorganizowała w Publicznej Szkole Podstawowej w Chlewiskach, przedstawienie „Bezpieczni w pobliżu budowy”.
Bajkowi bohaterowie:Tomcio Brygadzista, Zebra Drogowa i Babcia Jadzia, uczyli najmłodszych, jakie są znaki drogowe, jak bezpiecznie poruszać się po drodze i dlaczego dzieci nie powinny wchodzić na plac budowy. Na koniec spotkania uczniowie otrzymali opaski odblaskowe.
Celem kampanii jest uwrażliwienie najmłodszych na niebezpieczeństwa związane z poruszaniem się po drogach oraz w pobliżu budowy, gdzie występuje duże natężenie ruchu maszyn budowlanych i pojazdów. Promowane było także noszenie elementów odblaskowych, w czasie pieszego poruszania po drogach.
Śmiłowska woda cieszy się pewnie zasłużoną sławą w okolicy, bowiem obok źródła można spotkać samochody z różnych miejscowości, których kierowcy i pasażerowie zaopatrują się wręcz w „hurtowe” ilości tej źródlanej wody. Samo ujęcie nie przedstawia jakiegoś szczególnie interesującego widoku. Za to najbliższa okolica jest bardzo piękna.
Chętnie z wody "Wieńczysław" od wielu lat korzystają mieszkańcy gminy Jastrząb.
Do źródełka można dojechać od skrzyżowania na styku Śmiłowa i Gąsaw Rządowych, w większości utwardzoną drogą polną.
Pracownicy Urzędu Gminy w Jastrzębiu w marcu i kwietniu zmodernizowali bowiem blisko 400 metrowy odcinek drogi i wykonali mały parking, w pobliżu źródła.
Na ten cel jak informowano, firma Jadar przekazała nieodpłatnie 45 ton kruszywa. Materiał ten przetransportował nieodpłatnie, Zakład Usług Budowlanych ,,LIS-TEL” Zbigniew Lisak.
Wójt Gminy Jastrząb Andrzej Bracha i pracownicy Gminy zaproponowali, aby nazwać źródełko imieniem ,,Wieńczesław”, dla upamiętnienia właściciela ziemi, na której się ono znajduje. Szkoda tylko, że nawy tej nie umieszczono przy ujęciu wody. Warto byłoby zadbać o otoczenie źródła.
Wyeksponowano za to, opinię stacji sanitarno-epidemiologicznej, poświadczające że badana próbka wody, wskazuje że woda ze źródła jest zdatna do spożycia.
W najbliższej okolicy źródła "Wieńczysław" położne są przysiółki Gąsaw: Bukownica i Kurkoć i bogata w historię wieś Śmiłów.
Warto odwiedzić te miejsca, w czym mogą pomóc załączone poniżej zdjęcia.
Długo oczekiwana modernizacja placu manewrowego OSP w Szydłowcu, wreszcie ma szansę realizacji. Dzięki dotacji budżetowej z Gminy Szydłowiec, w wysokości 90 tysięcy złotych, wykonano projekt budowlany i w najbliższym czasie ma być ogłoszony przetrag na wykonanie robót.
Przy sprzyjających wiatrach zakończenia prac można spodziewać się w miesiącach wrzesień, październik. W ramach prowadzonych robót na terenie placu przyległym do ul. Strażackiej wykonany zostanie ogólnodostępny parking. W ramach konsultowanego obecnie programu rewitalizacji są zamierzenia rewitalizacji budynku OSP, w tym sali kinowej.
O takim projekcie było głośno w 2009 roku, kiedy to OSP w Szydłowcu obchodziła swoje 110 lecie, jednak w wyniku nie uzupełnienia dokumentów tamtejszy wniosek pozostał bez rozpatrzenia i został zrealizowany. Czy tym razem wiekowy obiekt OSP w Szydłowcu, mocno wpisany w historie miasta, ma szansę odnowienia i modernizacji? Czas pokaże.
„Dom na Skale” 23 czerwca informował opinię publiczną o proteście nauczycieli ZS im. KOP w Szydłowcu przeciwko przepisom uchwalonym 9 maja przez Radę Powiatu, regulującym zasady wynagradzania nauczycieli. Przypomnijmy, że w nowym regulaminie zmniejszono o połowę dodatki za tzw. wychowawstwo i za szkodliwe warunki pracy oraz dodatek motywacyjny z 6 do 5% pensji zasadniczej.
Rada Pedagogiczna w ZS w połowie czerwca skierowała pismo protestacyjne do Rady Powiatu Szydłowieckiego w sprawie obniżki nauczycielskich wynagrodzeń, które w Powiecie Szydłowieckim i tak już nie były podnoszone od 2012 roku.
13 lipca, a więc prawie miesiąc od wpłynięcia pisma, odbyła się sesja Rady Powiatu, w czasie której przewodnicząca Anita Gołosz poinformowała o nim radnych. Niestety, ku wielkiemu zdumieniu zgromadzonej na sali grupy nauczycieli, odmówiła jego odczytania. Skomentowała tylko, że w tej sprawie „procedura została wyczerpana”. Przewodnicząca nie przychyliła się również do wielokrotnej prośby radnych trzech Roberta Górlickiego, Sławomira Nojka i Piotra Kornatowskiego odsyłając zainteresowanych radnych do biura rady, gdzie mogą poprosić o kserokopię wspomnianego pisma. Takie stanowisko Pani przewodniczącej i milczącą zgodę 9 radnych (obecnych było 12 radnych) należy uznać za swoiste kuriozum! Jak można nawet się nie zainteresować tekstem, który nie do starosty, nie indywidualnie do przewodniczącej, ale do radnych został skierowany!?
Mimo to wywiązała się krótka dyskusja miedzy starostą starającym się uzasadnić obniżenie nauczycielskich dodatków troską o budżet powiatu i zachowanie płynności finansowej oświaty, a w/w trójką radnych, którzy, oprotestowaną uchwałę uznali za pomyłkę. Pytali komu jeszcze w powiecie zostały obniżone wynagrodzenia, komentowali przytaczane liczby w sprawie dopłat do szkół i wynagrodzeń nauczycieli itp. Nikt poza nimi nie miał nic do powiedzenia, bo i o czym? Trudno nie odnieść wrażenia, że radni, z wyjątkiem wspomnianej wcześniej trójki i starosty Włodzimierz Górlickiego, nie wiedzieli o czym właściwie jest mowa bo przecież nie zostali zapoznani z argumentacją nauczycieli. Zostali jakby ubezwłasnowolnieni. Pozostaje mieć nadzieję, że obecność na sesji grupy nauczycieli sprowokuje radnych przynajmniej do zapoznania się z pismem, którego „nie było” (gdyby nie Internet, radni może nie wiedzieliby, że taki protest wpłynął).
W Radomiu odbyły się uroczystości pogrzebowe abp. Zygmunta Zimowskiego. Zmarły 12 lipca Przewodniczący Papieskiej Rady Duszpasterstwa Pracowników Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, żył 67 lat.
Liturgii Mszy świętej w radomskiej katedrze przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Homilię wygłosił abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski podkreślił, że w Eucharystię wpisane jest piękno człowieczeństwa danego przez Boga. Wpisane było i człowieczeństwo abp. Zimowskiego, który żył, aby służyć innym.
„Ta dzisiejsza Eucharystia jest pochwałą jego człowieczeństwa w Bogu i pochwałą jego kapłaństwa i biskupiej służby jako głosiciela Ewangelii, nie tylko słowem, ale i sobą. Dziękujemy Bogu za jego posługę szafarza sakramentów świętych i przewodnika wiary, oszlifowanego cierpieniem na drogach Kościoła” – mówił metropolita częstochowski.
Arcybiskup Depo przypomniał że to w trakcie posługi biskupiej Zimowskiego, w diecezji radomskiej, odbyły się koronacje obrazów maryjnych w Skarżysku Kamiennej i Kałkowie-Godowie oraz peregrynacja kopii obrazu jasnogórskiego po parafiach diecezji radomskiej.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki z kolei dziękował za wieloletnią pracę abp. Zimowskiego na rzecz KEP, m.in. jako przewodniczącego Komisji Nauki Wiary.
Ks. prałat Krzysztof Nikiel, regens Penitencjarii Apostolskiej wspominał abp. Zimowskiego jako osobą potrafiącą ludzi łączyć i budować więzi przyjacielskie. - Był dla nas, którzyśmy go od tak wielu lat znali i spotykali poprzez współpracę w Stolicy Apostolskiej, nie tylko prawdziwym przyjacielem, ale i przykładem miłości Boga i otwartości na innych - powiedział o zmarłym.