Zapomniane karty historii Polski. Bitwa pod Łowczówkiem
W czasie I wojny światowej, Polacy walczyli po różnych stronach frontu. Staraniem Józefa Piłsudskiego, władze austryjackie zgodziły się na uformowanie Legionów Polskich. Legiony były pierwszymi polskimi oddziałami wojskowymi od okresu Powstania Styczniowego. Bitwa pod Łowczówkiem nieopodal Tarnowa była jedną z większych bitew, w której samodzielną rolę odegrali legioniści Józefa Piłsudskiego.
20 grudnia 1914 r. do I Brygady Legionów Polskich, wypoczywającej w Nowym Sączu po ciężkiej kampanii, nadszedł rozkaz dowództwa austriackiego natychmiastowego wyruszenia pod Łowczówek, gdzie Rosjanie przerwali front i zagrozili wojskom austriackim okrążeniem. Już następnego dnia legioniści dotarli w rejon bitwy, pod nieobecność Józefa Piłsudskiego, który wyjechał do Wiednia na spotkanie z przedstawicielami Naczelnego Komitetu Narodowego, dowództwo sprawował szef sztabu Brygady – podpułkownik Kazimierz Sosnkowski. Nie chcąc dać Rosjanom czasu na umocnienie na zdobytych pozycjach, zdecydowano się o jak najszybszym rozpoczęciu natarcia. Mjr Śmigły miał przeprowadzić atak dwoma batalionami 1 pułku piechoty na wzgórze 360 (koło Łowczówka), a kpt. Rylski z V batalionem uderzyć na wzgórze nr 342 (koło Łowczowa), artyleria miała ustawić się przy Mesznie Szlacheckiej, reszta brygady pozostała w odwodzie. 22 grudnia żołnierze polscy ruszyli do ataku. 1 pułk piechoty legionów zdobył po ciężkich walkach wzgórze 360. Jednak natarcie V batalionu na wzgórzu 342 w zakończyło się niepowodzeniem. Dopiero następnego dnia kolejny atak zepchnął Rosjan z zajętego terenu. W przeddzień wigilii 1914 roku pas wzgórz został opanowany przez żołnierzy I Brygady Legionów.
Rosjanie nie pogodzili się z utratą tych ważnych pozycji i po podciągnięciu posiłków w wigilię rozpoczęli kontratak. Dni 24 i 25 grudnia to nieustanna walka legionistów o utrzymanie zajętych pozycji, to ciągłe odpieranie rosyjskich kontrataków. W dniu 25 grudnia Rosjanie natarli ze wzmożoną siłą. Sąsiadujące z obroną Polaków oddziały austrowęgierskie ugięły się. Tylko legioniści utrzymali swoje pozycje. W obawie przed okrążeniem Brygadzie ppłk Sosnkowski podjął decyzje o wycofaniu się w kierunku na Wróblowice i Zakliczyn.
Bitwa pod Łowczówkiem była jednym z najcięższych bojów pod względem wysiłku, poniesionych strat przez legionistów (128 żołnierzy zginęło, a 342 odniosło rany). Legenda podaje, że gdy nadszedł wigilijny wieczór i ucichły strzały, rozległa się cicho śpiewana najpopularniejsza polska kolęda: „Bóg się rodzi”, którą – o dziwo – słychać było także z rosyjskich okopów. Tak świętowali 92 lata temu wigilię polscy żołnierze walczący pod Łowczówkiem po obu stronach frontu. W wigilię śpiewali tę sama kolędę, a los historyczny sprawił, że następnego dnia walczyli po przeciwnych stronach okopów. MON
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz