Wspomnienie. 13 grudnia 1981 roku..
- Jak może się czuć matka, kiedy zatrzymują jej syna i wyrzucają z domu jak psa - mówi w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce Zofia Rejczak, matka Jana Rejczaka, byłego członka Prymasowskiej Rady Społecznej, a obecnie przewodniczącego Klubu Inteligencji Katolickiej w Radomiu, który był internowany 13 grudnia 1981 roku.
- Weszli przez okno, potłukli szyby, bo nie wpuściłam ich do domu przez drzwi - wspomina wydarzenia sprzed 25 lat Zofia Rejczak. - Zaczęli mnie wyzywać, opryskali mnie jakimś gazem, cały przełyk mi poparzyli, przez wiele lat miałam z tym problemy zdrowotne - dodaje. Jan Rejczak przypomina, że wyciągnięto go z mieszkania na łańcuchu. - Znalazłem się w samochodzie wśród uzbrojonych cywili, którzy wyzywali mnie. Następnie odwieziono mnie do aresztu na Tybla, widziałem innych działaczy solidarnościwoych, których również zatrzymano. Po kilku dniach gdzieś nas wywieziono skutych w kajdanki - wspomina. Dopiero poźniej dowiedział się, że był internowany w Kielcach. Do domu wrócił po Wielkanocy. 25 lat temu, 13 grudnia 1981 roku, Rada Państwa wprowadziła w Polsce stan wojenny. Było to posunięcie ówczesnych komunistycznych władz zależnych od decydentów w Moskwie, które miało stłumić solidarnościowy ruch społeczny. Stan Wojenny oznaczał przede wszystkim ograniczenia swobód obywatelskich, a także represje i liczne internowania opozycyjnych działaczy. Z okazji 25. rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego przy pomniku Ludzi Skrzywdzonych u zbiegu ulic Żeromskiego i 25 czerwca odbędzie się 13 grudnia o godzinie 12.00 uroczystość wzmurowania tablicy upamiętniącej tamte wydarzenia. rm/radio plus
W obchodach wmurowania tablicy pamiatkowej weżmie udział delegacja powiatu szydłowieckiego, wraz z przedstawicielami TKK Solidarność z Szydłowca.
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz