Wieczernik w farze
W piątek, 27 października odbył się już drugi Wieczernik. Młodzież zgromadziła się przed Jezusem utajonym w Hostii, aby spojrzeć na swoje życie z Bożej perspektywy, oddać Mu swoją przyszłość, pomodlić się za bliskich, uwielbić Go. Tematem przewodnim tego spotkania była ślepota duchowa. Została ona symbolicznie przedstawiona w pantomimie pt.: „Ślepiec”, rozpoczynającej wieczernik. Tytułowy bohater zaślepiony własnym egoizmem i chęcią zaspokajania własnych potrzeb, ranił otaczających go ludzi: rodziców, nauczycieli, starszych, aż wreszcie sam siebie okaleczył. Takie zachowanie jest owocem działania szatana. Zaślepiony człowiek łatwo może wpaść w pułapkę, której nie zauważa. Uratować nas może tylko Chrystus. On podnosi nas z upadku i uzdrawia nas otwierając nasze oczy. Czyni nas wrażliwymi na innych ludzi. Zastanówmy się: czy my nie potrzebujemy lekarza? Czy nie jesteśmy ślepi, głusi i całkowicie zamknięci na głos Boga? Tego typu pytania nurtowały również nas, młodzież adorującą w ciszy Chrystusa, czuwającą w szydłowieckim wieczerniku. Joanna S.
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz