Tu es Petrus!
Proces antychrześcijańskiej, egalitarnej i gnostyckiej Rewolucji, która przez wieki niszczyła i podkopywała budowany z mozołem porządek cywilizacji chrześcijańskiej, zaczął się u schyłku średniowiecza niczym innym jak atakiem na papiestwo. Pycha wytworzyła ducha zwątpienia, swobodę dociekań i naturalistyczną interpretację Pisma Świętego. Wywołała bunt przeciw władzy kościelnej, wyrażony we wszystkich sektach przez zaprzeczenie monarchicznego charakteru Kościoła powszechnego, a konkretnie przez rewoltę przeciwko papiestwu – pisał Plinio Corrêa de Oliveira.Ten sam duch pychy, egalitaryzmu i zmysłowości nie gaśnie w sercach wrogów Kościoła i w naszych dniach wybucha, aby – tak jak przez wieki – obrać sobie za cel zniszczenie prymatu Piotrowego.
W istocie swej jest to atak na hierarchiczną strukturę Kościoła i samą zasadę władzy, której zwieńczeniem jest osoba papieża. Przez ostatnie tygodnie byliśmy świadkami bezpardonowych ataków na następcę Księcia Apostołów, który nie poddając się rozszalałym falom współczesności ośmiela się przycumować łódź Piotrową do brzegów wierności odwiecznemu nauczaniu Kościoła Świętego. I za tę właśnie wierność w sprawach wiary i moralności zostaje dziś poniżany nie tylko przez świat, ale nawet niektórych spośród tych, którzy jako bracia w biskupstwie winni go wspierać w wypełnianiu powierzonej mu przez Chrystusa misji.Jakże przejmująco w tym papieskim osamotnieniu zabrzmiały słowa Benedykta XVI wypowiedziane podczas modlitwy na Anioł Pański w uroczystość Katedry Św. Piotra, która – jak zauważył – symbolizuje władzę Biskupa Rzymu, powołanego do pełnienia szczególnej posługi wobec całego Ludu Bożego. Papież przypomniał w tej wypowiedzi, że zaraz po męczeństwie świętych Piotra i Pawła, uznana została prymasowska rola Kościoła Rzymu w całej wspólnocie katolickiej, rola poświadczona już w II wieku przez św. Ignacego Antiocheńskiego (Do Rzymian, Wstęp: Funk, I, 252) i przez św. Ireneusza z Lyonu (Przeciw herezjom III, 3, 2-3). Tym zaś, którzy chcieliby dzisiaj reinterpretować rolę Piotra w Kościele, Ojciec Święty przywołał fragment dokumentu soborowego Lumen Gentium: We wspólnocie kościelnej prawomocnie istnieją Kościoły partykularne, korzystające z własnych tradycji. Pozostaje przy tym nienaruszony prymat Stolicy Piotrowej, która przewodzi całemu zgromadzeniu miłości, sprawując opiekę nad prawowitymi odrębnościami, a jednocześnie czuwa, aby nie przeszkadzały one jedności, lecz raczej jej służyły. To odważne przypomnienie władzy Biskupa Rzymu w czasie trwającej od tygodni batalii przeciwko papiestwu, Ojciec Święty zakończył skierowaną do wiernych prośbą o modlitwę do Maryi Dziewicy, Matki Zaufania, aby mógł wiernie pełnić szczytne zadanie następcy apostoła Piotra. Niestety, wiele wskazuje na to, że to dopiero początek furii, jaka może wkrótce rozpętać się przeciwko Papieżowi i Świętemu Kościołowi. A słowa pastuszki z Fatimy – bł. Hiacynty, która opowiedziała o swoim widzeniu, winny nas przygotować do odważnego świadectwa wierności Chrystusowi i Jego Wikariuszowi: Widziałam Ojca Świętego w bardzo dużym domu, na kolanach przed stołem, z twarzą ukrytą w dłoniach, płakał. Przed domem było dużo ludzi, niektórzy rzucali w niego kamieniami, inni obrzucali go wyzwiskami i przeklinali go. Biedny Ojciec Święty, musimy się bardzo modlić za niego! Spodziewając się zatem większych jeszcze nawałnic, nasz wzrok niezmiennie kierujemy ku Matce Bożej Fatimskiej. Tej, która zapowiedziała: W końcu moje Niepokalane Serce zatriumfuje! Sławomir Skiba
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz