Trzeba budować dom na skale pamięci, a nie piasku zapomnienia

W czasie popołudniowej manifestacji 10 kwietnia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, zorganizowanej w I rocznicę tragicznej śmierci pod Smoleńskiem delegacji państwowej - przemawiał prezes Jarosław Kaczyński. Rok temu Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z Małżonką i 94 osobami - był w drodze do Katynia - na obchody 70 rocznicy sowieckiego ludobójstwa na polskich oficerach, jeńcach wojennych. Samolot z polską delegacją rozbił się 2 kilometry od lotniska. Wszycy zginęli.

Prezes Kaczyński mówił do wielotysięcznej rzeszy o pamięci, która zwycięża, o testamencie tych, którzy kochali Polskę i chcieli jej wiernie służyć.

Mówił także o tych, którzy nie pamiętają, którzy nie potrafią pełnić wysokich urzędów, które piastują, którzy nie szanują Polski, nie szanują Polaków, a przez to nie szanują i samych siebie.

Tych zaś którzy nie szanują samych siebie - mówił J. Kaczyński - co pokazały ostatnie okoliczności, nie szanują także inni. Tacy ludzie nie mają prawa mówić w imieniu Polski, w imieniu nas.

Prezes Jarosław Kaczyński w trakcie swego przemówienia nawiązał do ewangelicznej przypowieści. Mówił: Nie można budować domu na piasku. Pamięć to skała. Dom trzeba budować na skale. Ten dom - Polska, musi być solidny, musi być mocny musi być nasz. Trzeba nam budować miłość do Polski, budować nowe czyste elity służące Polsce i Polakom. Służace Polsce sprawiedliwej, w której prawa i sądy są równe dla wszystkich.

Nawiązując do dni żałoby po katastrofie mówił: Nasza jedność przestraszyła (rządzących) , zostawmy ich z ich strachem, z ich kordonami, które nie pozwalają dotrzeć pod Pałac. Zostawmy ich z ich niewiarą w Polskę.

Jarosław Kaczyński odniósł się do okrzyków „Wolna Polska” i pytał! Wolna Polska ale jaka Polska? Jaka Polska będzie tym solidnym naszym domem.

I odpowiadając mówił: Polska sprawiedliwa, życzliwa dla swoich obywateli, zwracająca się ku najsłabszym. Polska praworządna, której sądy wydają wyroki zgodnie z prawem - niezależnie kto przed nimi stoi, czy miliarder czy człowiek skromny. Polska gdzie prawda będzie rzeczą niepodważalną.

Następnie nawiązując do tych Ci którzy zginęli pod Smoleńskiem pytał czy i jaki zostawili testament? Jaki testament zostawił prezydent Lech Kaczyński. Mówił następnie. W centrum całej działalności Lecha Kaczyńskiego była głęboka wiara w Polskę, w jej przyszłość, w centrum działalności była duma z Polski.

Warto być Polakiem, warto aby POLSKA trwała. Warto by w Polsce powstała elita czysta, elita patriotyczna, niepowiązana z dawnymi czasy, gotowa pracować dla Polski i jej bronić. Przychodzimy więc tutaj ( przed Pałac prezydencki) dla przeszłości.

Wolna Polska mówił dalej J. Kaczyński to Polska odważnej polityki zagranicznej, umiejąca bronić swych interesów. Polska w której nasi wszyscy rodacy, szczególnie zaś ci młodzi, czy dotknięci bezrobociem, będą mieli szansę. Trzeba - wołał Jarosław Kaczyński do tysięcy zgromadzonych - te bariery, które tworzy złe prawo, kliki, mafie, korupcja - zniszczyć.

Apelował! Nasz kapitał, zgromadzony w nas, w naszych rodzinach musi popchnąć Polskę do przodu. O takiej Polsce marzył Lech Kaczyński. O taką Polskę walczył i może dlatego nie ma go teraz wśród nas. O taką Polskę my teraz musimy walczyć. Musimy pamiętać o tych którzy dbali o dobry los Ojczyzny. Ich trud życia, musi być upamiętniony!

Jeśli chcemy Polski solidarnej musimy pamiętać o tym co nazwano IV Rzeczpospolitą. Musimy zmienić Polskę w imię interesu Polski, każdego z nas, każdej z naszych rodzin. Polska się budzi. Wierzę że będziemy mieli nową lepszą Polskę. Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego przyjęto brawami i okrzykami! Zebrani skandowali; "Wolna Polska", "Zwyciężymy", "Jarosław", "Tusk Schetyna do Berlina" "Rząd pod sąd", "Tu jest Polska" "Byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO teraz jesteś za Platformą", "Weżcie prenmiera, oddajcie czarne skrzynki" i inne zarzucjace zdradę prezydentowi i premierowi.

Wieczorem po mszy świętej w archikatedrze warszawskiej, kilkanaście tysięcy osób biorących udział w obchodach rocznicowych, ze zniczami i flagami narodowymi przemaszerowało odmawiając Różaniec i modląc się pod Pałac Prezydencki, gdzie odbył się Apel Pamięci. Uroczystości transmitowało Radio Maryja i Telewizja TRWAM.


Komentarze

Joanna11 April 2011, 16:35 # 1

Lepszą Polskę??? Czyli taką, w której Jarosław Kaczyński i jego świta będą przyznawać prawo do miana "prawdziwy Polak", w której inne poglądy będą nazywane zdradę polskości, w której "nieparwomyślini" dostaną łatę "ZOMO", w której odbierze mi się prawo dyskusji, dokonywania samodzielnych wyborów itd. Dla mnie było to smutne, bardzo przygnębiające widowisko. Nie odbieram tym ludziom głoszenie swoich idei chociaż tchną one nacjonalizmem, żeby nie użyć mocniejszego słowa. Sączenie nienawiści do przeciwników politycznych (nawiasem mówiąc wybranych w demokratycznych wyborach), do zwykłych ludzi, którzy wybrali swoich przedstawicieli, oskarżanie ich o zdradę, o krew na rękach w takim tłumie to nawoływanie do wojny domowej. A na dodatek to ciągłe wykorzystywanie kościoła, religii. TE hasła (było ich więcej i gorszych) w żaden sposób nie przystają do modlitewnego nastroju. Mam dość tego pomieszania pojęć. Czuję się osobiście dotknięta i zepchnięta na margines. Chyba nigdy wcześniej nie miałam tego odczucia. że ktoś odmawia mi miejsca w moim kraju, bo przecież " POLSKA jest tam gdzie Kaczyński", a mnie tam nie ma. Smutno mi Boże.


Bożena12 April 2011, 12:08 # 4

zamiast komentarza cytuję za Onet.pl: "Ksiądz biskup Tadeusz Pieronek zapytany przez Monikę Olejnik w Radiu ZET o to, co sądzi o słowach Jarosława Kaczyńskiego podczas przemówienia w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej, że "wszyscy, którzy udawali się do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym, zostali zdradzeni o świcie", powiedział: "Ja już tego nie słucham, szkoda czasu".

- Powinno o coś chodzić, o żałobę, o dobro kraju, a tu ciągle chodzi o interes partyjny. Jesteśmy ludźmi, nie zwierzętami, można o coś walczyć, ale nie takim kosztem i nie takimi sposobami - mówił biskup Pieronek. - Winnych jest łatwo szukać, ale trzeba przede wszystkim najpierw przyjrzeć się sobie. Wina leży po obu stronach. Takich mamy ludzi w państwie, którzy demokracje odbierają w ten sposób, że powinna ona funkcjonować tylko wtedy, kiedy oni rządzą. To z demokracją nie ma nic wspólnego. Trzeba panować nad swoim cierpieniem, to rzecz osobista. Trudno wylewać żale na całe społeczeństwo i żądać, żeby cierpiało tak samo, jak ten, który cierpi najbardziej - dodał w rozmowie z Moniką Olejnik."


bho12 April 2011, 23:36 # 7

To co się teraz dzieje w Polsce bardzo przypomina czasy

Bardzo przypomina teksty pisane w czasach gdy do władzy w Niemczech dochodzili naziści. Istnieje przerażający w swej wymowie film, prawie dokument, Ingmara Bergmana "Jajo węża" stanowiący zapis wykluwania się potwora. Wtedy także zaczęło się od zanegowania legalnie i demokratycznie wybranej władzy. I tu i tam potrzebny był pretekst- zwolennicy Hitlera posłużyli się prowokacją- podpaleniem Reichstagu; u nas takim pretekstem jest wypadek prezydenckiego samolotu. Pisizm podobnie jak faszyzm w swej wczesnej formie jest ukierunkowany przeciwko wszelkim ugrupowaniom i stronnictwom politycznym, które są w stanie mu zaszkodzić przy przejmowaniu władzy. Uzasadnieniem ataku ideologicznego jest przypisywanie politycznym przeciwnikom spełnianie zadań agenturalnych na korzyść sił obcych. Wrogiem są wszyscy- zdaniem przywódcy narzędziem tych sił okazywały się nie tylko stronnictwa grupujące liberałów, ale i socjaldemokracja, czyli tzw. "żydokomuna". Prawda, że brzmi znajomo? Podobnym celom służą także, jakże podobne do tych z lat dwudziestych w Niemczech partyjne wiece w rodzaju tych z Krakowskiego Przedmieścia czy Sali Kongresowej. Jednoczą wyznawców i służą wskazaniu wrogów. Niestety trzeba stwierdzić, że przywództwo Kaczyńskiego, jak i w ogóle model PiS-u ma charakter konsekwentnie autorytarny, ociera się o cechy partii wodzowskiej i zmilitaryzowanej (na razie niedosłownie, lecz z punktu widzenia wzorców zakonu i żelaznej dyscypliny czy nakazu jednomyślności). Oznacza to, że niepodważalność autorytetu wodza ma być nie tylko spoiwem partii, ale również gwarancją jej trwałości i sukcesów. W praktyce implikuje to, choć nikt tego formalnie nie głosi, nie tylko wyłączność Jarosława Kaczyńskiego (monopol decyzji i monopol racji), ale i nieomylność, wprost boskość; tylko ON jest natchnionym depozytariuszem prawdy objawionej, Katonem decydującym (Tacy ludzie nie mają prawa mówić w imieniu Polski, w imieniu nas!) kto ma a kto nie ma prawa do udziału w życiu publicznym. Zanegowanie woli narodu wyrażonej w wolnych wyborach to koniec demokracji, tu zaczyna się totalitaryzm. Podobnie chorą wizję społeczeństwa jak ta której hołduje Jarosław K. znakomicie opisał Orwell w "1984" a także Czesław Miłosz w "Zniewolonym umyśle". Ci ludzie, Jarosław Kaczyński i jego wyznawcy podpalają Polskę. Nie gódźmy się na to.


przeciw ciemnocie13 April 2011, 00:22 # 8

JESTEM,BYŁEM I BĘDĘ POLAKIEM,PATRIOTĄ .I nie życzę sobie żeby pan Kaczyński Jarosław wypowiadał się w moim imieniu,może lepiej by było gdyby to njednak robił w imieniu swoich wyborców(jeśli mają takie życzenie)I jeszcze jedno ,jakie ma dowody ten pan na to że jest lepszym POLAKIEM niż ja?


WASz13 April 2011, 17:10 # 9

iestety fakt pozostawienia wraku samolotu na bezpośrednim działaniu sił przyrody, juz cały rok oczyms świadczy. mataczenie strony polskiej, sms w chwilę po wypadku że to wina pilotów. Wiele dziwnych historii, to nikogo z patriotów powyżej nie napawa smutkiem i niepokojem. W Litwie media wyzywają polskie szkoły od wylęgarni Hitlerjugend, w Białorusi tłuka nas ile wlezie, prokuratura w Białymstoku zaś ściga białoruskich opozycjonistów. W Niemczech naszych rodaków za mniejszosć uznac nie chcą my zas [popierajmy autonomię Śląska, juz na Opolszczyżnie wiele po niemiecku. My tutaj w Polsce żyjmy lepiej, dorabiajmy się dbajmy o małą stabilizację. Co nam tam rosnące ceny i kryzys w finansach państwa, który z siłą tsunami objawi sie po nowym roku. Może premier będzie juz inny, znowu zły PiS podniesie ceny. Aby platformie żyło sie lepiej!

My wierzymy w przekaz mediów i władzy, my nie chcemy się niepokojć. Jest dobrze! Dorabiajmy się POLACY, nic sie nie stało, obrażają nas. lekceważą na wschodzie i zachodzie. Władza wie lepiej Polacy nic sie nie stało. Zginęli po po co tam lecieli, czy jak mówi prezydent wiadopmo dlaczego sie rozbili po lądowali. Wiadomo jak by nie lądowali to by sie nie rozbili. Logika!!! Czy to nie musi budzic niepokoju. No cóż kiedyc ktoś się obudzi ze snu, choć będa i tacy co życie przesypiają.


WASz15 April 2011, 08:27 # 11

Najpier trzeba mieć te bagnety, jak byś coś wiedział o stanie armii, takich głuspstw byś nie pisał! Wojsko Polskie powinno mieć siłę do obrony kraju, patrząc na stan floty nawodnej i podwodnej, polskich rakiet w systemie obrony przeciwlotniczej i wielu innych środków walki możliwości w tym zakresie są bardzo ograniczone. Zostaje nam jeszcze morale żołnierzy! Po tym co się wyprawia ostatnio może i z tym być kiepsko! Jeszcze oczywiście liczebnosć armii, stale redukowana, w planie tylko 80 tysięcy żołnierzy. juz teraz więcej mamy policjantów niz żołnierzy.

Pisząc o sytuacji Polaków Niemczech, Litwie czy Białorusi oczywiste że myślałem o dyplomacji i zasadzie wzajemności w relacjach w tym zakresie.

Za dypolomacja USA czy Rosji stpoi także siła militarna tych krajów. Co to jednak za nasza dyplomacja np z Białorusią, jeśli oni mają większe siły zbrojne i lepiej doposażone niż my! Acha nas bronio nato i co Ty na to! Białorusini mają duże kontrakty handlowe z Chinami i nas maja jak widać dokładnie lekceważą!


Joanna15 April 2011, 16:22 # 12

Chcesz pokoju szykuj wojnę! - to już ktoś kiedyś powiedział. Jesteś pewny, ze jesteśmy w stanie samodzielnie stworzyć armię, która nas obroni przed Rosją i całym złem tego świata??? Czy rzeczywiście przed wszystkim powinniśmy się zbroić zamiast dofinansowywać oświatę, budownictwo, rodziny itd.??? Czyż to nie gospodarka powinna być priorytetem? "Nie pragnę wcale byś była wielka, zbrojna po zęby od morza do morza. Nie pragnę także by Cię uważano za perłę świata, czy wybrankę Boga. Chcę tylko domu w twoich granicach bez ...... " - tak śpiewał Leszek Wójtowicz w 1980 w swojej pieśni "Litania"


Dodaj Komentarz