Szydłowiec pamięta księdza Romana Kotlarza
Msza Święta w intencji ks. Romana Kotlarza – męczennika robotniczego protestu w Radomiu w 1976 r. - odbędzie się w kościele farnym w Szydłowcu w dniu 23 lipca br. o godz. 12,00. Podczas Mszy Św. zostanie odsłonięta i poświęcona tablica pamiątkowa ku czci ks. Romana Kotlarza, który pierwszą swoją posługę duszpasterską pełnił jako wikariusz w parafii św. Zygmunta w Szydłowcu w latach 1954-1956. Według świadectw złożonych przez parafian, dotyczących tego okresu, ks. Roman Kotlarz umiał służyć radą i dobrym słowem. Głosił kazania, których treść nie odpowiadała ówczesnym władzom politycznym. Za wygłoszone w dniu 25 grudnia 1955 r. kazanie na temat: „Moja wiara w praktyce życiowej” Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Kielcach skierowało pismo do Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu o udzielenie ostrzeżenia Ks. Romanowi Kotlarzowi wikariuszowi parafii w Szydłowcu i zagroziło, że może wystąpić do Kurii o podjęcie dalszych decyzji. Na lekcjach religii nauczał dzieci prawdziwej historii Polski oraz patriotyzmu, za co został pozbawiony prawa nauczania religii w szkole. Po tym wydarzeniu delegacja parafian pojechała do Ministerstwa Oświaty w Warszawie z pismem wyrażającym prośbę o uchylenie nałożonej na księdza kary. Z tego powodu byli oni później szykanowani przez Urząd Bezpieczeństwa. Jedna z osób składających świadectwo opisuje, że UB przyjechało do jej domu i szukało jej mamy, która została wcześniej uprzedzona przez zakonnice wysłane przez księdza Kotlarza i ukrywała się u sąsiadów. Parafianie z Szydłowca w złożonych świadectwach opisują Księdza następująco: „był człowiekiem szlachetnym, bezinteresownym, dającym wszystko ludziom”, „był skromną osobą, nie przywiązywał żadnej wagi do rzeczy materialnych:, „Cały Szydłowiec był za księdzem. Szczególnie przyciągały ludzi do wiary kazania księdza.”, „Ksiądz Kotlarz był wielkim patriotą. Pamiętam jego kazania w Szydłowcu, jak również kazanie w kościele w Żarnowie. Kiedy byłam z mężem w jego rodzinnych stronach, po drodze wstąpiliśmy do kościoła w Żarnowie. Ksiądz wygłosił kazanie, a ludziom słuchającym Go łzy płynęły z oczu.”, „Był to dobry ksiądz, ludzie Go szanowali. Pamiętam jak odjeżdżał z Szydłowca to ludzie Go z płaczem żegnali i prosili żeby został. Ksiądz był odprowadzany przez ludzi do nowej parafii.” W przesłanym świadectwie z Francji, które złożyła osoba pamiętająca rozmowy z domu w Szydłowcu, jakie prowadził jego ojciec z Księdzem, jest opinia o drugim powołaniu: „Tym drugim powołaniem była jego misja walki z komunizmem. Tą misję traktował bardzo poważnie, była to misja jego życia. Jego ofiara wyprzedza w czasie ofiarę ks. Jerzego Popiełuszki, tak jak protesty w Radomiu wyprzedzają w historii protesty w Gdańsku, czy Szczecinie. Błogosławiąc robotników protestujących na ulicy, wypełnił dogłębnie misję swojego życia, a tym samym swoje podwójne powołanie. Był błogosławionym za życia.” Swoją gorliwością w posłudze duszpasterskiej, stawaniem w obronie ludzi pokrzywdzonych, także patriotyczną postawą i głoszonymi kazaniami narażał się komunistycznym władzom, które wymuszały jego ciągłe przeniesienia (w okresie 7 lat sześciokrotnie musiał zmieniać parafie). Następnymi parafiami ks. Romana Kotlarza były parafie: Żarnów, Koprzywnica, Mirzec, Kunów, Nowa Słupia i od 26 sierpnia 1961 r. Pelagów k. Radomia. W dniu 25 czerwca 1976 r. ks. Roman Kotlarz przybył do strajkujących robotników w Radomiu i błogosławił protestujących ze schodów radomskiego kościoła OO. Jezuitów pod wezwaniem Świętej Trójcy, słowami: „Matko Najświętsza, któraś pod krzyżem stała, pobłogosław tym dzieciom, które pragną chleba powszedniego”. Błogosławieństwo i późniejsze modlitwy w kościele w Pelagowie k. Radomia za pobitych, aresztowanych i zwalnianych z pracy robotników, spowodowały eskalację represji wobec niego, w tym poddawano go „ścieżkom zdrowia”. Na plebani w Pelagowie pojawiali się w nocy „nieznani sprawcy”, którzy w okrutny sposób bili kapłana do nieprzytomności. W dniu 16 sierpnia 1976 r. ks. Roman Kotlarz trafił do szpitala, skatowany oraz wyczerpany psychicznie i fizycznie. Zmarł 18 sierpnia 1976 r., przeżywszy 48 lat, w tym 22 lata w kapłaństwie. Za to, że kochał Polskę, kochał Naród, kochał polskich robotników, bronił godności człowieka, upominał się o sprawiedliwość, wolność, walczył ze złem, głosił prawdę i Ewangelię – oddał życie. Jest męczennikiem w gronie takich kapłanów jak ks. Jerzy Popiełuszko, ks. Sylwester Zych, ks. Stanisław Suchowolec, ks. Stefan Niedzielak. Uczniowie VI LO im. J. Kochanowskiego w Radomiu napisali książkę pt. „Ks. Roman Kotlarz. Życie i działalność 1928-1976”. Nakręcono film telewizyjny „I cicho ciało spocznie w grobie”, który przedstawia bardzo duchową, patriotyczną i jednocześnie męczeńską drogę życiową księdza Romana Kotlarza. Naszym wspólnym obowiązkiem jest uczynić wszystko, co w naszej mocy, aby uratować od zapomnienia postać Księdza, który służył ludziom, bronił ich przed złem, walczył o prawdę, był nieugięty w swoich przekonaniach i oddał za nie życie.
Komitet Organizacyjny reprezentujący Wspólnotę Lasu Poszczególnych Mieszkańców Obywateli Miasta Szydłowca oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło Szydłowiec
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz