Muzyczny plener w Śmiłowie

W niecodziennej scenerii bloków szydłowieckiego piaskowca, w niedzielne popołudnie w Śmiłowie kiladziesiąt osób słuchało muzyki na instrumenty perkusyjne, a wśród nich aranżacji na marimbę. Dźwięki tego instrumentu o bardzo dużych możliwościach barwowych i dynamicznych, chyba po raz pierwszy zabrzmiały w naszym rejonie, a już na pewno po raz pierwszy w scenerii kopalni szydłowieckiego piaskowca.

Wszystko to zaś za sprawą Marka Sztarka i Towarzystwa Aktywnych Kulturalnie "Projektoriat" realizujących projekt, wsparty przez Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie. W śmiłowskim kamieniołomie na instrumentach perkusyjnych, w tym tak niecodziennych dla nas, jak wspomniana marimba, czy wibrofon zagrali: Ilona Drozd, Piotr Sawiński i Maria Kępisty z Akademii Sztuki w Szczecinie.

Wykonali oni utwory inspirowane między innymi muzyką afrykańską, południowoamerykańską znanych kompozytorów i wirtuozów marimby takich jak Japonka Keiko Abe. Oraz utwory Neya Rosauro, Marka Forda. W partiach solowych pięknie zaprezentowała się Ilona Drozd. Muzycy zgrali także utwory inspirowane muzyką klasyczną; bluesa for Gilbert i inne standardy muzyki światowej, w aranżacjach na marimbę i instrumenty perkusyjne. Było i coś na bis, co niektórzy porwali się wtedy do tańca. Jednym słowem muzyka była porywająca, pogoda dopisała, publiczność może zbyt tłumnie nie przybyła, ale ci, którzy mogli a nie przyszli mają, czego żałować.

Marek Sztark na zakończenie koncertu podziękował szczecińskim artystom za przyjad do Szydłowca i piękny koncert. Podziękował Magdzie Różyckiej i Marcinowi Śliwie z Mazowieckiego Centrum Kultury i Sztuki za wsparcie inicjatywy. Ludziom z Szydłowca za gościnne przyjęcie, wspomniał przy tym fantastyczną kuchnię w Zajeździe na Świerczku, podobnie dobre obiady i ciepłe przyjęcie artystów w nowootwartej restauracji "Hacjenda", na ulicy Radomskiej.

Szczególne słowa podziękowania skierował do Małgorzaty Bernatek, oraz do zaangażowanych w projekt dziewczyn z T.A.K. "Projektoriat" - Asi, Basi , Moniki, Ingi i jeszcze kilku innych wolontariuszek, które ciężko napracowały się w przygotowaniu koncertu. M. Sztark podziękował za pomoc także kamieniarzowi Stanisławowi Urbańskiemu, prezesowi Markowi Sokołowskiemu oraz burmistrzowi Andrzejowi Jarzyńskiemu.

Koncert w kamieniołomie zakończyło tak jak go rozpoczęło spotkanie (wtedy jeszcze zagrała na skrzypcach Zuzia Gadowska), przy cieście i herbacie. Czy ten koncert to jednorazowe przedsięwzięcie, czy będzie kontynuacja w dużej mierze zależy od organizatorów, ale także zapotrzebowania na tego typu muzyczne spotkania w plenerze?


Dodaj Komentarz