"List do Kapłanów" w związku z koncertem Madonny
Za tysiącletnią wierność Rzymowi, Polacy nie zasługują na opuszczenie ich w tak decydującym momencie przez własnych kapłanów. Bądźmy razem, a zwycięstwo Maryi będzie zdumiewające!
Najświętszej Dziewicy zawierzam ten Rok Kapłański, prosząc Ją by wzbudziła w duszy każdego kapłana wielkoduszne odnowienie owych ideałów całkowitego oddania się Chrystusowi i Kościołowi… /Benedykt XVI/
Czcigodne Eminencje, Ekscelencje, Kapłani, Ojcowie zakonni
W Święto Najświętszego Serca Pana Jezusa papież Benedykt XVI ogłosił uroczyście najbliższy czas Rokiem Kapłańskim. Tenże rok Ojciec św. zawierzył Madonnie – Matce Boga. Zrządzeniem Opatrzności zostajemy poddani w Warszawie w dniu 15 sierpnia – kiedy to obchodzimy Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – sprawdzianowi z miłości do naszej Pani i Matki. Wyalienowane ze społeczeństwa, rzekomo katolickie władze, wydały pozwolenie na koncert bluźnierczej prowokatorki – skandalizującej gwiazdy muzyki pop, (anty)Madonny. W sponsorowanie prowokacyjnego koncertu zaangażowany jest największy portal aukcyjny Allegro.pl i niektóre media.
Podobnie, jak to miało miejsce w Bydgoszczy, gdy nasze środowisko przeciwstawiło się zamiarowi publicznego sądu na Panem Bogiem, jaki miał się odbyć podczas spektaklu teatralnego przed bydgoskim Ratuszem, zareagowaliśmy i teraz. W sobotę 13 czerwca br, w Zakroczymiu osoby i środowiska oburzone brakiem poszanowania dla naszego dziedzictwa kulturowego i religijnego powołały Komitet Obrony Wiary i Tradycji Narodowych „Pro Polonia”.
Zgotowana nam przez urzędników państwowych i władze warszawskiego samorządu upokarzająca konfrontacja proponowanej na ten konkretny dzień antykultury i antywartości, nie korelująca absolutnie w tym dniu z naszą wiarą, tradycją i tożsamością narodową – zaskakuje odkrywanym przez nas poczuciem osamotnienia i pozostawienia nas samym sobie ze strony dużej części duchowieństwa.
Nam, osobom świeckim z godnością, ale i męstwem, sumienie nakazuje zaświadczyć, kim jest dla nas – Kościoła i Polski – Bogurodzica. Sił dodaje nam nauczanie i świadectwo życia wielkich Polaków, którymi zachwyciliśmy się w wieku naszego dorastania: Stefana Kardynała Wyszyńskiego i Jana Pawła II. Dobrze też wiemy, że nie byłoby tak bardzo przywiązanej do Kościoła i darzącej szczególną czcią swą Królową, Maryję – Polski – gdyby w nieodległej przeszłości nie było z powierzonym polskim ludem Bożym, rzeszy nieugiętych kapłanów, potrafiących oprzeć się dla Imienia Maryi pokusie współpracy z komunistyczną bezpieką, czy też heroicznie oddających swe życie w hitlerowskich obozach.
Minione dwudziestolecie – nota bene, III Rzeczypospolitą powinniśmy datować z chwilą zaprzysiężenia rządu Tadeusza Mazowieckiego, tj. od 12 września(Najświętszego Imienia Maryi), a nie od rocznicy koncesjonowanych wyborów z 4 czerwca – w dużym stopniu podważyło autorytet kapłana. Stało się tak przez konsumpcjonizm, ale i chyba zbyt spolegliwą za strony Kościoła współpracę z każdą władzą.
Gorszą nas takie wydarzenia, jak katolicki pogrzeb w Warszawskiej Katedrze ateisty, Bronisława Geremka – czy nadanie przez KUL doktoratu honoris causa prezydentowi Ukrainy, Wiktorowi Juszczence, który jak wiemy gloryfikuje formacje UON/UPA odpowiedzialne za ludobójstwo Polaków…
Umiłowani nasi Pasterze
Prosimy, aby w tej konkretnej sytuacji związanej z datą i miejscem koncertu, patriotyczno – religijny wymiar zgorszenia był zachętą dla Was do zdecydowanej postawy nauczającej! Winny być granice, gdy kapłani, miast tak często obserwowanego przez nas nie zadrażniania poprawnych stosunków z władzą, unikają trudnych społecznie tematów – tym bardziej, że ta władza coraz mniej ma na uwadze sprawiedliwość społeczną.
W tym konkretnym przypadku bierność dopuścić może również do narażenia na bluźnierstwo kabalistki – Madonny i jej zmanipulowanych, fanatycznych wyznawców – wobec naszych świętości. Przykre dla nas jest także, gdy nasi adwersarze na każdym kroku przytaczają nam wypowiedzi udzielone mediom przez niektórych dostojników kościelnych, którzy nie dojrzeli niczego złego w rzeczonym koncercie i jego dacie... Niestety, wprowadziły one chaos w obiektywnej ocenie dobra i zła...
"O jakże kapłan jest wielki! Gdyby pojął siebie, umarłby... Bóg jest mu posłuszny: wypowiada dwa słowa, a na jego głos Nasz Pan zstępuje z nieba i zawiera się w małej hostii..." św. Jan Maria Vianey
Drodzy Kapłani
W tej konkretnej sytuacji, jako osobom świeckim wyczerpują się nam dostępne środki administracyjno – prawne. Stajemy się coraz bardziej po ludzku bezsilni, ale i też coraz bardziej utwierdzeni, że trzeba postawić wszystko na Maryję.
Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara, nie mieszam się do świętych z litanii lecz nie dozwolę bluźnić imieniu Maryi! (…) Vivat Polonus, unus defensor Mariae!
Adam Mickiewicz
Odnoszę bardzo osobiście do siebie te wersety naszego wieszcza. Gdy rozpoczynałem nasz protest, nie brakło w moich intencjach politycznego wyrachowania. Będąc na półmetku, mogę dać świadectwo przemiany własnego serca i głębokiej refleksji nad całym swoim życiem i dotychczasowym postępowaniem. Wrogowie cywilizacji miłości, postanowili nas upokorzyć nie wiedząc, że Pan Bóg – jeżeli zechce posłuży się nimi do ukazania chwały, Niewiasty Obleczonej w Słońce.
To, co zaczyna się dziać w zakamarkach mojej duszy – z całą pewnością jest pierwszym cudem Maryi. Co się jednak stać może i jakiej chwały dozna Maryja, jeżeli staniemy razem – kapłani i lud Boży – w Jej obronie? Historia Polski zna wiele przykładów odmiany naszego losu, gdy jesteśmy wierni Bogu i Ojczyźnie – szczególnie jej kulturze i tradycjom narodowym.
Drodzy Kapłani
Bądźcie solidarni z nami. Wesprzyjcie nas modlitwą, błogosławieństwem i moralnym wsparciem. Niech cały Plac Bankowy przed warszawskim Ratuszem, na Waszą zachętę do wsparcia naszego protestu, zapełni się na różańcowym nabożeństwie przebłagalnym. Przeprosimy za to, że do czegoś takiego w ogóle doszło. I za to, że dopuściliśmy do tego, iż po dwudziestu latach „wolności” nasza młodzież w tak ogromnej liczbie tam idzie w tak doniosłym dniu, mając za nic nasze argumenty.
Jan Paweł II wołał o ludzi sumienia, świadków – którzy własnym życiem świadczą o Chrystusie. Jeżeli nie staniemy wobec tej prowokacji w prawdzie, jeżeli pozwolimy opluwać nasze świętości, to może to oznaczać, że jesteśmy największymi hipokrytami. Że dla przyziemnego sojuszu Tronu i Ołtarza lud Boży zostanie pozostawiony samemu sobie – czego doświadczyli chociażby meksykańscy cristeros.
Za tysiącletnią wierność Rzymowi, Polacy nie zasługują na opuszczenie ich w tak decydującym momencie przez własnych kapłanów. Bądźmy razem, a zwycięstwo Maryi będzie zdumiewające!
Zapewniamy o naszym synowskim oddaniu.
Marian Brudzyński
Przewodniczący Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych „Pro Polonia”
marian.brudzynski@gmail.com
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz