Tagi:                                    

Kłopoty z dyrektorem...

Szydłowieckie Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych wciąż jest bez dyrektora. Konkurs w tej sprawie nie został rozstrzygnięty, z trzech kandydatów którzy ubiegali się o to stanowisko, dwóch nie spełniało wymagań merytorycznych. Jedyna osoba która mogła takie stanowisko pełnić, wymagany był pięcioletni staż w zarządzaniu zespołem pracowniczym i dwuletni staż pracy w instytucjach kultury, nie zyskała uznania w oczach komisji konkursowej.

Od kilku lat Muzeum jest jednostką podległą samorządowi mazowieckiemu, pomimo poprawy sytuacji finansowej po przejęciu MLIM przez Sejmik, sytuacja w Muzeum nie jest dobra. Pełniący obowiązki dyrektora od jesieni 2007 do czerwca 2008 r., z krótką jednodniową przerwą konieczną z przyczyn formalnych - Włodzimierz Kurzępa, został „skłoniony” do rezygnacji ze stanowiska, po ujawnieniu faktu wykonywania przez niego obowiązków służbowych pod wpływem alkoholu. Od tego czasu obowiązki dyrektora pełni Jadwiga Podsiadły.

W sejmikowym podziale stanowisk Muzeum podlega pod wicemarszałka z ramienia Platformy Obywatelskiej, nie jest jednak tajemnicą, że za czasów dyrektora Stefana Rosińskiego silny wpływ na tę instytucję miało Polskie Stronnictwo Ludowe. Sytuację dodatkowo komplikuje sprawa zarzutów, jakie są kierowane przez grupę pracownic Muzeum, wobec byłego dyrektora Stefana Rosińskiego. Prokuratura w tej sprawie umorzyła postępowanie, to jednak nie zakończyło sprawy.

Niepokojąco brzmią, więc w tym kontekście głosy jakoby Muzeum miało stracić samodzielność i zostać włączone na prawach oddziału w strukturę innej jednostki muzealnej. Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych jest jedyną jednostką tego typu w kraju. Posiada także stosunkowo duży zbiór eksponatów związanych z historią Szydłowca. Sytuację w Muzeum naprawić może decyzja ministra kultury, jeśli Sejmik nie uporałby się z tym problemem.

Z ostatniej chwili o sporze w Muzeum poinformowała Rzeczpospolita z 6 listopada 2008


Dodaj Komentarz