Tagi:                                    

"Animus et Semper Fidelis" dla Księdza infułata Józefa Wójcika

Polskie Stowarzyszenie Morskie - Gospodarcze im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, dla upamiętnienia 89. rocznicy zaślubin Polski z Morzem i 69. rocznicy masowej wywózki Polaków na Sybir, 14 lutego 2009 r. organizuje 14 lutego sympozjum w Suchedniowie, połączone z wręczeniem nagród Polskiego Stowarzyszenia Morskiego - Gospodarczego - pierścienia i statuetki. Nagroda "Animus et Semper Fidelis", honoruje społeczne zaangażowanie laureatów. W tym roku są nimi ks. ifułat Józef Wójcik, prof. Jan Szyszka, oraz senator Czesław Ryszka.

Uroczystość rozpocznie się o godz. 12 Mszą świętą pod przewodnictwem ks. bp. Zygmunta Zimowskiego. O godz. 13 rozpocznmię się Konferencja, w czasie której wykład na temat 89. rocznicy zaślubin Polski z Morzem wygłosi Zbigniew Wysocki prezes Stowarzyszenia. W czasie konferencji będa także prezentowane materiały IPN dotyczące wywózki Plaków na Sybir. Wiesław Haciński przytoczy też osobiste wspomnienia tamtego okrutnego czasu z lutego 1940 roku. Wręczenia odznaczeń i zakończenie Uroczystości planowane jest w godz. 14-15.

Z Kart historii Zaślubiny Polski z Morzem, akt ten miał miejsce 10 lutego 1920 roku, kiedy to marynarze z Frontu Północnego pod dowództwem generała Józefa Halera wkroczyli do Pucka. Polska objęła na mocy Traktatu Werslaskiego, odcinek wybrzeża morskiego, które wraz z Półwyspem Helskim liczyło 140 km zaniedbanego gospodarczo wybrzeża Bałtyku.

Głównym punktem zorganizowanych wtedy uroczystości była msza święta dziękczynna. nabożeństwo celebrował dziekan polowy ks. Antoni Rydlewski. W czasie mszy świętej duchowni poświęcili Banderę Polską, która przy huku 21 salw armatnich, por. marynarki Eugeniusz Pławski wraz z st. marynarzem Florianem Napierałą wciągnęli na maszt, jako znak objęcia przez Polskę Marynarkę Wojenną wachty na Bałtyku. W imieniu dotychczasowych strażników Wybrzeża, rybak kaszubski szyper Jakub Myślisz, z jedną bronią wiosłem w ręku przekazał symbolicznie straż w ręce polskiego marynarza. W dniu tym co Kaszubi uważali za dobry znak, Zatoka Pucka była zamarznięta.

Druga rocznica przypomina jak okrutnie zostaliśmy potraktowani w czasie II wojny Światowej. Wiele zła dokonali bolszewicy. Jednak nie mamy odpowiedniej orientacji, dotyczącej krzywd i pospolitych zbrodni popełnionych na Polakach. W latach wojny i okupacji niemieckiej nasz naród był gnębiony - z jednej strony przez Stalina i jego podwładnych, a z drugiej - przez hitlerowskie Niemcy, przez działanie dyplomacji niemieckiej, mającej swoje założenia w układzie Ribbentrop-Mołotow. Ten pakt wyrządził największą krzywdę Polsce, ponieważ jednocześnie zdecydował o wypędzeniach, wywózkach i mordach na Polakach. Sowieckich krzywd w 1939 r. i później nie możemy zapomnieć. Obecnie, gdy narasta problem tzw. wypędzonych, należy przywołać na pamięć wypadki, kiedy to Polacy zostali wyrwani ze swoich domów i rodzinnych stron, przerzuceni w głąb Rosji, podróżując w warunkach uwłaczających człowiekowi, w bydlęcych wagonach. Po tysiącach Polaków ślad zaginął. I obecnie, kiedy Erica Steinbach, przewodnicząca Związku Wypędzonych w Niemczech, stara się pokazywać krzywdy wyrządzone Niemcom przesiedlonym z naszych ziem, to należy zauważyć, jak straszliwe i okrutne były krzywdy wyrządzone Polakom, ile upodlenia i ucisku doznali i ilu ich wtedy zamordowano. Myślę, że w najnowszej naszej historii za mało miejsca poświęca się temu zagadnieniu.


Dodaj Komentarz