Andrzejkowa zabawa na Lodownii
To była niezapomniana debeściarska zabawa. Przeciętna wieku 17/18 lat. Kto nie był nie uwierzy, że młodzież może się tak bawić bez dopingu: alkoholu i papierosów. O 19.00 markowe limuzyny zwoziły na Lodownię wygłodniałych młodych chrześcijan , spragnionych dobrej zabawy. I nie zawiedli się. Czekały ich nie tylko stoły zastawione pysznymi daniami i sympatyczną obsługą ale również najlepsi didżeje ( Furman i Kwiaciu ) w Europie. Zaserwowali nam wspaniałą muzykę z lat 60, 70, 80 i trochę nowoczesności. Sala szalała do samego rana, bawilibyśmy się i dłużej ale Szef z Góry powiedział, że rozpoczął się Adwent i dalsza część zabawy odbędzie się w karnawale. Kto tyle wytrzyma? Dla takiej zabawy warto poczekać. Nasze spotkanie rozpoczęliśmy wspólną modlitwą przed posiłkiem , prosząc jednocześnie by Bóg pobłogosławił naszą zabawę. Czuliśmy, że Pan był z nami i dlatego zabawa się tak udała. Nasze ostatki urozmaicone były różnorodnymi konkursami. Ogromną popularnością cieszyło się pompowanie baloników a także przedmuchiwanie banknotu na tacy z zasłoniętymi oczami. Zwycięzców nagrodzono gromkimi brawami publiczności i pyszną porcją lodów, w końcu bawiliśmy się w „Lodowni”. Po raz kolejny szydłowiecka młodzież udowodniła jak wspaniale potrafi się bawić bez używek. Gorące podziękowania składamy ks. Wincentemu z podjęcie się trudu zorganizowania i nadzorowania całej imprezy, Michałowi Kwiatkowi i Pawłowi Furmaniakowi za przygotowanie fantastycznej muzyki, a także naszym wspaniałym dziewczynom za pomoc: Karinie G., Asi Z., Agacie M., Zuzi G., Paulinie K., i Marcie M. Asia i Karina www.swzygmunt.pl
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Dodaj Komentarz