Zjazd Solidarności. Emocje po przemówieniach polityków
Zjazd Solidarności z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych nie pozostaje wolny od politycznych sympatii. Zgromadzeni na uroczystościach żywiołowo reagowali dziś na przemówienia polityków.
- Musimy odrzucić oszustwo i manipulację. Nie wolno ludźmi manipulować. Nie wolno zmieniać znaczenia słów. A tak często do tego dochodzi, nawet na tej sali – mówił Jarosław Kaczyński. Jego przemówienie zostało odebrane owacjami na stojąco.
Prezes PiS wspomniał także swojego zmarłego brata, Lecha Kaczyńskiego. - Gdyby żył, miałby na tej sali wiele do powiedzenia – podkreślił.
Po jego przemówieniu niespodziewanie wystąpiła Henryka Krzywonos. - I tak powiem, co mam do powiedzenia. Czekałam na to 30 lat. Słowo "Solidarność" zobowiązuje. Co my sobie wywalczyliśmy po 30 latach. Gwizdy? Nie szanowanie ludzi, którzy tam, byli? My w naszym kraju powinniśmy szanować ludzi. Wszyscy razem walczyliśmy: prezydent, premier, prezes PiS, jak również Leszek (Lech Kaczyński - red.) - powiedziała Krzywonos, która mimo upomnień, wygłosiła długie przemówienie.