Tagi:                                    

Św. Józef - patron na trudne czasy w Ojczyźnie

Kalisz: Kazanie Biskupa Polowego WP wygłoszone w sanktuarium św. Józefa w pierwszy czwartek miesiąca. "Często Bóg dlatego stawia nas w trudnych sytuacjach, aby nas zmobilizować do większego zaufania i do odpowiedniego działania, czynu" bp gen. dyw. prof. dr hab. Tadeusz Płoski. Czy problematyka narodu i Ojczyzny interesuje dzisiejszego młodego człowieka? Pytanie to nie jest bezpodstawne. Niewielu już żyje świadków czasów zaborów. Nasi dziadkowie i ojcowie zabrali do grobu tęsknotę za wolną, suwerenną Polską. Zabrali do grobów swoje czyny wyrażające miłość do Ojczyzny. W ich ustach nie było to bohaterstwo. To była powinność i duma ze spełnienia obowiązku wobec Ojczyzny.

Dlaczego wspominam umarłych? Wspominam, bo oni już nie przemówią. Starzy przedwojenni nauczyciele też odeszli. Po wojnie wyrzucono ich ze szkół. Rzeczywistość Polski Ludowej rozpoczynała od nowa swoje dzieje Polski - zaparła się przeszłości. Z krwawym krajem sowietów związano całą przyszłość. Obowiązywała miłość i przyjaźń do ZSRR. Przekonywano, że klasa robotnicza, przewodnia siła narodu, nie ma Ojczyzny. Tak wyszkoleni rodzice nie przekazywali dzieciom wartości patriotyzmu. Jedni służyli komunistycznemu systemowi z całego serca, bo to się opłacało, inni byli przestraszeni i bali się wspominać o tym dzieciom. A dzisiaj? Praktycznie na uroczystościach patriotyczno-rocznicowych nie ma młodych ludzi, nie ma też wielu nauczycieli, bo nikt za to nie płaci, bo nie jest to obowiązkowe. W świetle tych faktów pytanie o miejsce patriotyzmu w procesie kształcenia młodzieży współczesnej wydaje się zasadne.

Ojczyzna w staropolszczyźnie oznacza wszelkie dziedzictwo po ojcach. Ojczyzną nazywano ziemie po ojcach odziedziczoną, zwane ojcowizną. Skoro ojczyzna jest dziedzictwem po ojcach, to tym dziedzictwem może być nie tylko ziemia, ale i państwo, i wszelkie wartości kulturowe.