Omawiając upadek projektu tarczy antyrakietowej należy wyjść poza perspektywę ekonomiczną i stricte militarną. Wówczas lepiej zrozumiemy wszystkie negatywne konsekwencje tej decyzji.
Analizę rozpocznijmy od Polski i Czech. Zwolennicy decyzji Obamy powtarzają, że wycofanie się USA z projektu budowy tarczy w żaden sposób nie odbije się na bezpieczeństwie obu tych krajów. Nie żyjemy przecież – twierdzą ci autorzy – w pierwszej połowie XX wieku, kiedy okazanie słabości bardzo szybko mogło się skończyć interwencją zbrojną. Miedwiediew nie wyśle przeciw nam rosyjskiej armii tylko dlatego, że Obama nie chce zbudować bazy w Redzikowie.
Czasy się zmieniły, Miedwiediew to nie Stalin, a tarcza nie Monachium. Ależ właśnie o to chodzi, że czasy się zmieniły!
Dziś niemal nikt w Europie nie myśli o wojnie, jako „przedłużeniu polityki”. I właśnie dlatego tak ważne stają się symboliczne zwycięstwa i porażki. Kiedy nikt nie zaryzykuje otwartej walki, jaki jest inny sposób walki politycznej niż dyplomacja, gesty, wizyty i traktaty właśnie? Kiedyś temperaturę i zażyłość relacji pomiędzy państwami testowano zarówno w salonie, jak i na polu walki. Jedna z tych aren od ponad pół wieku pozostaje dla krajów europejskich zamknięta. Tym samym na znaczeniu zyskuje druga.
Z treści planów modernizacji linii kolejowej Warszawa Okęcie - Radom - Kielce, wynika, że stacja w Szydłowcu ma zostać zdegradowana do kategorii przystanku osobowego.
Oznacza to likwidację torów dodatkowych 2 i 3 oraz bocznic i budynku stacyjnego.
W planach PKP przewidywana jest modernizacja linii kolejowej do Radomia, do Kielc zaś istniejący szlak kolejowy miałby zostać poddany rewitalizacji.
Stacja PKP Jastrząb miałaby zachować parametry stacji kolejowej, z bocznymi torami i bocznicami dla obsługi ruchu towarowego.
Plany redukcji kategorii stacji PKP Szydłowiec wywołały zrozumiały sprzeciw szydłowieckich władz miejskich i powiatowych.
Miejmy nadzieję że w przyjętym planie założenia techniczne dotyczące stacji w Szydłowcu zostaną skorygowane co zwiększy atrakcyjność inwestycyjną planowanej strefy przemysłowej. Miejmy też nadzieję że miasto Szydłowiec znajdzie dość sił urbanizacyjnych, aby tę odległość od kolei zmniejszyć.
W szydłowieckim "Sienkiewiczu" liecealiści z klas pierwszych 17 września ślubowali na sztandar Szkoły. Podniosła oprawa uroczystości miała związek z 70 rocznicą agresji sowieckiej na Polskę. Przygotowany program artystyczny, przemówienia gości i wykład historyka Stanisława Kozioła nawiązywały do tej pamiętnej rocznicy, która w pamięci Polaków zapisała się jako czwarty rozbiór Polski. Modlitwę za pomordowanych na Wschodzie i za POjczyznę porpowadził ks. Andrzej Kania.
W uroczystości wzięły udział zaproszone poczty sztandarowe i delegacje szkół z terenu powiatu i z gminy Wierzbica, przedstawiciele władz samorządowych ze starostą WŁdzimierzem Górlickim. Gościem szydłowieckiego Liceum była także dyrektor Dorota Sokołowska z radomskiej delegatury Kuratorium Wojewódzkiego.
W czwartek 17 września 2009r. także w Zespole Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu odbyły się uroczystości związane z 70 rocznicą napaści Związku Sowieckiego na Polskę.
„...Spotykamy się tu, w szkole noszącej nazwę Korpusu Ochrony Pogranicza, aby jeszcze raz powiedzieć, że pamiętamy i pamiętać będziemy. Pamiętamy o tych wszystkich obrońcach Ojczyzny, którzy począwszy od 1939 roku oddali swe życie, abyśmy my mogli być wolnym i niepodległym krajem...” - powiedziała dyrektor szkoły Maria Michajłow, która po krótkiej przemowie powitała przybyłych gości m.in. Dyrektora Kuratorium Oświaty w Warszawie z delegaturą w Radomiu - Dorotę Sokołowską , Ks. Dziekana Adama Radzimirskiego, Starostę Powiatu Szydłowieckiego – Włodzimierza Górlickiego Przewodniczącego Rady Powiatu - Marka Sokołowskiego, Przewodniczącego Rady Miejskiej Marka Zdziecha, oraz Naczelnik Wydziału Edukacji, Zdrowia , Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego – Joannę Strzelecką. Podczas uroczystości przypomniano wszystkim zebranym krótką historię polskich oficerów zamordowanych w lasach katyńskich.
Na zakończenie spotkania ks. Dziekan Adam Radzimirski poświęcił „DĄB PAMIĘCI” posadzony przez uczniów i nauczycieli, aby w ten sposób uczcić pamięć polskich oficerów w szczególności pamięć Pułkownika Juliusza Zygmunta Paderewskiego – Skorupki zamordowanego w Katyniu przez NKWD.