Studniówki… rządowe
Pod koniec stycznia, jeszcze w karnawale, minęło sto dni od wyborów parlamentarnych. Była to pierwsza „rządowa” studniówka. Warto przypomnieć, że wybory wygrała nowa ekipa i wkrótce po zaprzysiężeniu rządu przejęła władzę. Przegrani w przeciągu kilkunastu dni opuścili ministerialne gabinety. Niestety, tak jak już wielokrotnie w Polsce bywało, zaczęło się „wymiatanie” poprzedniej ekipy z ważnych stanowisk w administracji i w instytucjach państwowych. Nowa partia rządząca ma przecież wielu „kompetentnych członków”, którzy „łaskawie” zgodzili się wziąć odpowiedzialność za państwo „na wszystkich stanowiskach”, od ministrów począwszy a na portierach kończąc! Swoiste sprzątanie trwa nadal, a rząd zapowiada już kolejne czystki. Będą to oczywiście czystki wiosenne. Z okazji wspomnianej studniówki, niektóre środki publicznego przekazu ośmieliły się zauważyć, że przywódca zwycięskiej partii, na kilka dni przed wyborami, niejako ostatnim rzutem na taśmę, publicznie zapewniał, że jeżeli zwycięży, to spełni dziesięć obietnic. Ręczył to własnym podpisem! Oto niektóre z nich. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty, wołał partyjny lider. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ. Uprościmy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku.. To pierwsza piątka obietnic. Do następnej z pewnością będzie okazja jeszcze powrócić. Obrót Księżyca wokół Ziemi i wspólny ruch układu Ziemia - Księżyc wokół Słońca sprawiły, że tegoroczny karnawał szybko się skończył. Wprawdzie był to najkrótszy karnawał od 1913 roku , ale czy ma to większe znaczenie dla polityków? Rząd, funkcjonuje niezależnie od faz Księżyca i…. nadal święci kolejne studniówki. Uroczyście, po powrocie premiera z zimowego kurortu, z powagą, godną wielkiej sprawy, zauważono sto dni od Jego wejścia … do gabinetu. Teraz podsumowuje pierwsze 100 dni w resorcie szef spraw zagranicznych, który z satysfakcją podkreślił, że ministerstwo modernizuje i podnosi poziom polskiej służby dyplomatycznej. A cóż by miało szanowne ministerstwo innego robić? Myślę, że czas radosnych studniówek wkrótce się skończy i będzie można poważnie, bez różowych okularów, popatrzeć na realizacje premierowych obietnic! Jan Rejczak