O Księdzu Kotlarzu raz jeszcze.
Ksiądz Roman Kotlarz zwany jest dzisiaj męczennikiem czerwca 1976. Swoją gorliwą postawą duszpasterską, obroną pokrzywdzonych i kazaniami narażał się komunistycznym władzom, więc w ciągu siedmiu lat posługi był wielokrotnie przenoszony z parafii do parafii. Zaczynał w Szydłowcu, następnie pracował w Żarnowie, Koprzywnicy, Mircu, Kunowie, Nowej Słupii i wreszcie 26 sierpnia 1961 roku osiadł na dłużej w Pelagowie koło Radomia. W pamięci ludzi pozostał jako wspaniały kaznodzieja broniący godności człowieka, upominający się o sprawiedliwość i wolność. 25 czerwca 1976 roku ks. Kotlarz ze schodów kościoła Ojców Jezuitów w Radomiu błogosławił protestujących robotników, a w kościele w Pelagowie wzywał do modłów w intencji pobitych, aresztowanych i zwalnianych z pracy robotników z Radomia i Ursusa. Tymi aktami poparcia „przegiął szalę” i został wielokrotnie okrutnie pobity przez “nieznanych sprawców”. 16 sierpnia tego samego roku ks. Roman stracił przytomność stojąc przy ołtarzu, trafił do szpitala i dwa dni później zmarł. Miał wówczas 48 lat. Jako przyczynę zgonu podano „obustronne, krwotoczne zapaleni płuc”. Nie stwierdzono żadnych śladów pobicia na ciele zmarłego. Dwukrotnie tj. w 1982 i 1991 prokuratura zajmowała się śmiercią ks. Kotlarza, ale nie odnaleziono właściwych dokumentów. Za pierwszym i za drugim razem dochodzenie umorzono. W zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej ocalały jednak pewne dokumenty, „których miało nie być”. Wyraźnie z nich wynika, że Roman Kotlarz był stale nachodzony przez SB, więc tym dręczącym kontaktom nikt już nie może zaprzeczyć. Po 31 latach od śmierci księdza Komitet Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie przygotował wystawę pt. „Ksiądz musi zaprzestać”, której część poświęcona jest poszukiwaniu prawdy o śmierci kaznodziei. Wystawa prezentowana w Radomskiej Resursie Obywatelskiej została przywieziona do kościoła w Szydłowcu 28 lipca 2007. Okolicznościowe kazanie na mszy świętej o godz. 16.00 wygłosił ks. dr Albert Warso z Radomia. Uroczystej celebrze przewodniczył ks. dr Waldemar Gałązka z Sandomierza, a wzięli w niej jeszcze udział ks. Paweł Cygan – proboszcz parafii Koniemłot ( rodzima parafia ks. Kotlarza), ks. Zenon Ociesa – proboszcz z Sadku i gospodarz naszej parafii ks. Adam Radzimirski. Do Szydłowca przyjechał również bezpośredni twórca ekspozycji Arkadiusz Rutkowski, który omówił krótko układ wystawy. Zwrócił on między innymi uwagę na dokument powstały w obronie ks. Kotlarza w Szydłowcu: „..oświadczamy, że zarzuty wobec księdza są całkowicie niesłuszne i pozbawione wszelkich podstaw, są one wynikiem ludzi złej woli i małego ducha …”. Pod tekstem widnieją 1203 podpisy, czyli ogromna większość dorosłych parafian podpisała ten list do biskupa. Na zakończenie wystąpienia A. Rutkowski powiedział, że po wielu latach ks. Kotlarz wrócił do swojego kościoła. Ekspozycja wzbudziła duże zainteresowanie wśród parafian. Oglądali ją młodzi i starsi, ale najbardziej wzruszeni wydawali się ci, którzy pamiętają tamte czasy i może podpisali petycję w której pisano, że księdz Roman Kotlarz „ gorliwą pracą wydźwignął z upadku moralnego nasz teren, głosząc piękne i budujące ducha kazania, na które ściągały się wielkie rzesze wiernych, a nawet i ludzi małowierzących”. Z Szydłowca wystawa 15 sierpnia zostanie przetransportowana do Sejmu. JP-D