Z okazji Dnia Kobiet, naszym czytelniczkom sładamy życzenia ciepła pięknej miłości. Wiele łaski Bożej w życiu osobistym i rodzinnym. Codziennie wielu powodów do prawdziwej radości.
Niech szczęście, dobro i piękno towarzyszy na drogach życia. Redakcja
Po raz pierwszy „dzień kobiet” obchodzono 150 lat temu za Oceanem w Nowym Jorku i nie miał on wówczas żadnego politycznego podtekstu.
W Polsce obchody tego świeckiego „obrządku” upowszechniły się w czasach PRL-u, a oficjalne uroczystości państwowe, ze szczególnym adorowaniem pań organizowano jeszcze pod koniec lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku. Dla Organizacji Narodów Zjednoczonych jest to Dzień Praw Kobiet i Pokoju na Świecie. Wiele naszych pań i dziewcząt uważa, że właśnie dziś należą im się życzenia i kwiaty . Panowie w zasadzie podzielają ten pogląd i „święto kobiet” nadal jest popularne i to nawet bardziej niż lutowe „walentynki”. Wolny zaś rynek sprawił, że pięknych kwiatów i to po przystępnej cenie jest wiele; szkoda tylko, że w większości pochodzą z zagranicy. Natomiast życzenia koniecznie muszą być szczere, tradycyjnie uśmiechnięte i polskie. Jeżeli kogoś razi taka forma okazywania kobietom należnego szacunku i wdzięczności, może uczynić to na wiele innych sposobów. W internecie bez trudu znajdzie się obszerną propozycję okolicznościowych przemówień, wierszy, gotowych sms-ów , wirtualnych pocztówek. Jeżeli chodzi o mnie, to zdecydowanie preferuję czerwony goździk lub dwa tulipany. Kiedy spojrzymy w kalendarz w miesiącu marcu czeka nas jeszcze kilka „uśmiechniętych dni”, w które warto przyjaźnie nasze panie pozdrowić. Otóż 19 marca jest „dzień oświadczyn”,
21 –„pierwszy dzień wiosny”, a trochę wcześniej, 17 marca – „dzień łodzi podwodnej”.
Jan Rejczak
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. KOP gościł 7 marca przedstawicieli Straży Granicznej z placówki Kielce Nadwiślańskiego Oddziału SG. Celem przyjazdu do Szydłowca, panów kapitana Jarosława Uszyńskiego i kapitana Grzegorza Dąbrowskiego, było omówienie z dyrekcja szkoły kwestii związanych z utworzeniem klasy „ochrony granic” i podjęciem innych form współpracy ze szkołą, nad którą opiekę objął Nadwiślański Oddział Straży Granicznej. Już teraz zaproszono 30 uczniów szkoły na koszt SG, do Warszawy na uroczystości 16 lecia powołania Straży Granicznej, które odbędą się w maju przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
Jednym z tematów spotkania było zapoznanie się z planem uroczystości zmiany imienia szkoły i nadania nowego sztandaru. Uroczystość przy bogatym zaangażowaniu Straży Granicznej planowana jest w pierwszych dniach września 2007 roku. Główne uroczystości odbędą się 8 września, w 68 rocznicę Bitwy pod Barakiem, w której uczestniczyli żołnierze Wojska Polskiego i formacji granicznej II RP: Korpusu Ochrony Pogranicza. msk
Dziś 7 marca przypada 88. rocznica śmierci płk Leopolda Lisa-Kuli.
Leopold Kula urodził się 11 listopada 1896 roku w Kosinie w powiecie łańcuckim, jako syn Tomasza-pracownika administracji kolei oraz Elżbiety z Czajkowskich. W 1912 roku wstępuje do Związku Strzeleckiego. Rok później kończy kurs oficerski z bardzo wysoką notą, co daje mu prawo do noszenia tzw. ”Odznaki Parasola” (według projektu Włodzimierza Przerwy-Tetmayera).
Po powołaniu do życia Legionów Polskich, Lis-Kula pełni coraz to wyższe funkcje dowódcze. W czasie walk legionowych wsławił się w bitwach pod Krzywopłotami (9-21 listopada 1914 roku), Łowczówkiem (22-26 grudnia 1914 roku), Kamieniuchą, Kostiuchnówką, nad Nidą. W Wadowicach zdaje maturę. Za waleczność zostaje często wyróżniany, odznaczony odznaką „ Za Wierną Służbę”, a za udział w zdobyciu Kukli pruskim Krzyżem Żelaznym.
1916/1917 oddelegowany do Warszawy przez J. Piłsudskiego do tajnej POW, tam jest wykładowcą. Po tak zwanym ‘’kryzysie przysięgowym”zostaje wysłany na front włoski
w ramach CK Armii. Ciężko ranny pod Cordelazzo, wraca na początku 1918 roku do Polski. Po powrocie aktywnie działa w POW. W listopadzie 1918 roku ogłosił mobilizację POW na Ukrainie, jej celem było wspomożenie walką Polaków o Kresy Południowo-wschodnie
oraz odsiecz Lwowa. W grudniu 1918 roku awansowany do stopnia majora.
Brał udział w ciężkich bojach pod Poryckiem (1-2 marca), i pod Torczynem (6-7 marca 1919 roku). W tej ostatniej bitwie poległ mając niespełna 23 lata życia. W komunikacie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, wydanym 8 marca napisano: "Młoda armia polska straciła jednego z najlepszych swych oficerów”.
Pogrzeb Lisa-Kuli był wielką manifestacją. Na wstędze wieńca od Naczelnika Państwa było napisane „Memu dzielnemu chłopcu-Józef Piłsudski”.
Lis-Kula pochowany został na Cmentarzu na Pobitnem w Rzeszowie.
Pośmiertnie został awansowany do stopnia podpułkownika wraz z weryfikacją do stopnia pułkownika. Kult bohaterskiego oficera Lisa-Kuli był bardzo żywy w okresie II RP. Z uwagi na bardzo młody wiek i wyjątkowe zdolności bojowe, organizacyjne i przywódcze, był wzorem dla młodego pokolenia w pracach wychowawczych, członków Związku Strzeleckiego, Harcerzy i innych. Postać Lisa-Kuli spopularyzowana został także dzięki autorom literackim, a szczególnie piosenka „Rapsod o pułkowniku Lisie-Kuli” autorstwa Adama Kowalskiego.
W okresie PRL postać Lisa-Kuli znajdowała się na politycznym indeksie.
Lis-Kula odznaczony był m.in. Krzyżem Virtuti Militari i pośmiertnie Krzyżem Niepodległości z Mieczami. Własnej rodziny nie założył. W młodości jego wychowaniem zajmowała się głównie matka, która uczyła syna umiłowania Ojczyzny i ludzi oraz prawości postępowania. II LO w Rzeszowie przy ul. Ks. Jałowego, szkoła do której przed laty uczęszczał nosi obecnie jego imię.
opr. R. Burek