Biskup Zygmunt Zimowski na uroczystościach w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Szydłowcu i Biskupa Jana Chrapka w Majdowie.
Szydłowiec. Zespół Szkół im. Jana Pawła II 10 października otrzymał poświęcony przez ordynariusza radomskiego bp. Z. Zimowskiego sztandar szkoły. Nauczyciele, uczniowie i zaproszeni goście uczestniczyli we mszy św. Koncelebrowanej pod przewodnictwem biskupa Zygmunta Zimowskiego, w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Szydłówku. W czasie mszy świętej został poświęcony sztandar. Po zakończeniu Eucharystii, ze sztandarami przemaszerowano do budynku szkoły, gdzie kontynuowano święto związane z nadaniem szkole sztandaru. Specjalnym gwoździem uhonorowano ofiarodawców sztandaru. Przemówienia wygłosili zaproszeni goście. Część artystyczna, wykonaniu uczniów szkoły, oparta na tekstach papieskich wywołała żywe reakcje i wzruszenie publiczności.
Dyrektor szkoły Ewa Świercz podziękowała wszystkim, którzy przybyli na tę niezwykle ważną dla społeczności szkolnej uroczystość.
Zespół Szkół im Jana Pawła II działa od 1 września 2000 roku, imię Jana Pawła II nosi od 17 października 2005. Sztandar z wizerunkiem Godła państwowego i Jana Pawła II ma przywilej używać od dnia 10 października 2007. Mottem wychowawczym szkoły są słowa Jana Pawła II, skierowane do młodych: „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”.
Mszą świętą o godz. 14 rozpoczną się dziś, w Majdowie uroczystości nadania Zespołowi Szkół im. bp. Jana Chrapka. W programie przewidziano także odsłonięcie tablicy pamiatkowej w budynku szkoły i program wspomnieniowy o patronie szkoły bp. Janie Chrapku.
Dzięki środkom z rezerwy Ministra Edukacji, udało się przed uroczystościami szkolnymi zakończyć prace remontowe, rozpoczęte w czasie wakacji.
Nowe pokrycie papą termozgrzewalną otrzymał dach szkolny, dokonano częściowej wymiany obróbek blacharskich, została pomalowana sala gimnastyczna. Wniosek o dofinansowanie remontu budynku majdowskiego Zespołu Szkół złożono do MEN już w kwietniu, lecz środki trafiły do Urzędu Miejskiego w Szydłowcu dopiero w sierpniu. Natychmiast po ich otrzymaniu przystąpiono do remontu, który zakończyły się 8 października komisyjnym odbiorem wykonanych prac. UMpro
8 października w klinice kardiochirurgicznej w Aninie zmarł, przeżywszy 89 lat, ks. prałat Zdzisław Peszkowski, wielki kapłan i orędownik zamordowanych polskich żołnierzy w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Był zawsze wierny Bogu i Ojczyźnie. Wzięty do niewoli sowieckiej, cudem uniknął śmierci w Katyniu. Walczył w Armii Andersa, jako rotmistrz I Pułku Ułanów Krechowieckich. Po zakończeniu wojny nie mógł wrócić do Polski, pozostał na obczyźnie. W 1954 roku po studiach w polskim seminarium duchownym w Ameryce przyjmuje kapłańskie święcenia. Pracuje jako kapłan, profesor. Jest autorem wielu książek z zakresu teologii, historii Polski i literatury. Po 1956 roku wielokrotnie przyjeżdżał do Ojczyzny, przyjaźnił się z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. W 1994 roku na stałe powrócił do Kraju. Do ostatnich dni życia Ksiądz Prałat był kapelanem Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie i prowadził Fundację „Golgota Wschodu”. Był także kapelanem Chorych Polonii i naczelnym kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju. Jest Honorowym Obywatelem wielu miast, miedzy innymi Warszawy, Białegostoku, Łomży i Grudziądza, w którym w 1939 roku ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii. Ksiądz Prałat niestrudzenie starał się, aby świat poznał prawdę o pomordowanych na Wschodzie, a w szczególności o zbrodni katyńskiej, którą zawsze uważał za ludobójstwo i okrutny akt barbarzyństwa. Ksiądz Prałat Peszkowski działając w duchu przebaczenia i pojednania z Rosjanami doprowadził do wybudowania polskich cmentarzy wojennych w Katyniu, Miednoje i w Charkowie. Prymas Polski Józef Glemp wyraził życzenie, aby ksiądz Prałat Peszkowski spoczął w budowanej przez Naród Świątyni Opatrzności Bożej, obok poety ks. Jana Twardowskiego.
Pani Teresa Wrodycka, znana poetka, tworząca w Radomiu, kilka lat temu napisała poruszający wiersz, poświęcony służbie Księdza Prałata Zdzisława Peszkowskiego. Wczytajmy się w zadumie w jego strofy i podziękujmy Bogu za dar życia tego wielkiego Polaka!
Jan Rejczak
"Czaszki"
jest taki Ksiądz – ułan
którego
anioł przeniósł z katyńskich popiołów
w życie
i nakazał mu
dźwigać czaszki
a w każdej z nich – Ukrzyżowany
I wysłał go za ocean
gdzie Żydzi
kładli na wadze
swój własny niepodzielny
diament holocaustu
wtedy Ksiądz rzucił
na szalę katyńską czaszkę
Czy można
zmierzyć ciszę z ciszą nieograniczoną?