Żołnierze Korpusu
Wczoraj 16 maja, Straż Graniczna RP, obchodziła swoje święto. Warto może z tej okazji przypomnieć oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli 8 września 1939 roku koło Szydłowca. Tradycję bowiem tej polskiej formacji granicznej pielęgnuje obecna Straż Graniczna. W obsadzie dowódczej 36 Dywizji Piechoty formowanej z żołnierzy KOP, widnieje nazwisko dowódcy 4 kompanii (z II batalionu 163 pułku piechoty), porucznika Mariana Jakubowskiego. Na pomniku w centralnym punkcie szydłowieckiego cmentarza wojennego, na pomniku napisano w kamieniu słowa: „Por. WP Marian Jakubowski, dowódca kompanii 36 DP rez. Urodzony w Poznaniu, zginął 8 września 1939 roku mając 27 lat”. Są ustne relacje uczestnika walk, przekazane przez osobę trzecią, że jeden z oficerów walczących pod Barakiem, będąc ranny w obie nogi, podczołgał się do szosy i obrzucił z granatów wóz pancerny nieprzyjaciela, sam przy tym ginąc . Wóz pancerny zapalił się i spłonął. Rodzi się pytanie czy był nim, 27 letni por. Marian Jakubowski?, a może któryś z innych oficerów, poległych pod Barakiem. Mógł być nim także porucznik Władysław Jankowski, który w spisie personalnym żołnierzy KOP będących w składzie personalnym 36 DP rezerwy wymieniony jest jako dowódca I plutonu z kompani dowodzonej przez kapitana Stanisława Mroza, z batalionu majora Stanisława Ruśkiewicza. Czy znajdujące się na tablicy informacyjnej z 1976 roku, nazwisko ppor. Kazimierza Mielczarskiego jest prawidłowo zapisane, a może chodzi o ppor. Kazimierza Miarczyńskiego dowódcę kompanii przeciwpancernej, która stoczyła ciężki bój z czołgami wroga. Na tablicy, umieszczone jest nazwisko kapitana rezerwy Podboraczyńskiego. Czy jest to może dr Stefan Podboraczyński?, takie bowiem nazwisko figuruje w 1929 roku, w książce adresowej z Czortkowa. Dwa bataliony 163 pułku piechoty były sformowane z żołnierzy KOP w Czortkowie, a jeden batalion z żołnierzy KOP w Borszczowie, w przedwojennych miasta powiatowych. W obsadzie personalnej 36 DP jako szef służby weterynaryjnej występuje major lek. wet. Władysław Zalewski. Nie wyklucza to możliwości że był w niej także doktor kapitan rezerwy S. Podboraczyński, potwierdzenia tego przypuszczenia niestety na razie nie ma. Na tablicy szydłowieckiego cmentarza znajdują się także nazwiska (najprawdopodobniej) trzech absolwentów częstochowskiego gimnazjum im Henryka Sienkiewicza. Dzięki bardzo dobrze prowadzonej stronie internetowej IV LO w Częstochowie, zawierającej pełny spis absolwentów od końca XIX wieku, udało się odnaleźć ślady życia trzech żołnierzy Wojska Polskiego poległych pod Barakiem. Na szydłowieckim cmentarzu pochowany jest kapral podchorąży Józef Wołek, ppor. Maksymiliana Juszczak, oraz ppor. Kazimierz Maliszewski. Wszyscy trzej widnieją w spisie absolwentów, najmłodszy z nich kapral podch. Józef Wołek ukończył częstochowską szkołę w 1937 roku. Dzięki nawiązanym kontaktom z nauczycielem historii z Częstochowy Aleksandrem Cieślakiem, istniej szansa ustalenia ich losów i zachowania pamięci tych obrońców Ojczyzny. Żołnierze ci podobnie jak kilku innych poległych koło Szydłowca, wcześniej najprawdopodobniej walczyli w składzie 7 DP w rejonie Częstochowy. Dołączyli do 36 DP rez. w dniu 6 września koło Końskich, po wydostaniu się z okrążenia w jakim znalazły się ich macierzyste pułki. Winniśmy zachowania ich pamięci, podobnie jak żołnierzy poległych na innych polach bitew za wolność Ojczyzny! M. Sokołowski