Zmarł Marian Bujak skrzypek z Szydłowca, laureat dyplomu "Piękniejsza Polska", dwukrotny zdobywca "Złotej Baszty" - głównej nagrody Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą.
Marian Bujak urodził się w Koryciskach w 1920 roku, nauczył się grać na skrzypkach, mając siedem lat. Uczył go dziadek Karol Piasta, który wydłubał dla niego skrzypki zwane otopką.
Od 13 roku życia M. Bujak, już chodził sam grać na tzw muzyki, wesela, czy "zality".
Znał ponad 500 melodii, do najbardziej ulubionych jego utworów należały polki " Żydóweczka", "Szabasówka". Oberki: "Bycek", "Owczareczek", "Młynarz brzdąkany" oraz mazurki: "Żydek", "Opoczyński", "Rekrut" i inne. W 2202 roku w Chlewiskach prowadził warsztat skrzypcowy na odbywającym się tam TaborzeTańca i nagrał płytę zatytułowaną "Portret Muzykanta".
Pogrzeb zmarłego ś.p. Mariana Bujaka ma odbyć się w najbliższy czwartek. opr.msk
Strzelcy ze Związku Stzeleckiego oddział Szydłowiec, wieczorem 5 grudnia w 138 rocznicę urodzin Józefa Piłsudskiego, złożyli kwiaty pod pomnikiem Marszałka na skwerze jego imienia.
Józef Klemens Piłsudski urodził się 5 grudnia 1867 roku w Zułowie w powiecie święciańskim, jako czwarte dziecko małżonków Józefa i Marii Piłsudskich. Od 7 roku życia po pożarze rodzinnego majątku rodziców zamieszkał w Wilnie. Był zesłany na Sybir, skąd powrócił po odbyciu 5 letniej kary. Przewodził PPS i był redaktorem naczelnym pisma "Robotnik". Założył Legiony Poskie, był I Marszałkiem odrodzonej Polski i obrońcą jej niepodległości. Zmarł w Warszawie 12 maja 1935. msk
Polscy górnicy obchodzili doroczne święto branżowe - Barbórkę.
W dniu 4 grudnia świętują, nie tylko górnicy węglowi, ale też - solni, siarkowi, skalni, rud metali, naftowi. Tradycyjną śląską Barbórkę, rozpoczynają poranne przemarsze orkiestry górniczej przez osiedla zamieszkane przez górników, a także pod oknami domów dyrektorów kopalń. Znanym zwyczajem jest "skok przez skórę" -ceremonia przyjęcia nowych adeptów do braci górniczej, czy biesiadne spotkania górniczej braci. Z tej więzi środowiska górniczego, jego obecności w życiu regionu, a nie tylko z ekonomicznej kondycji kopalni, bierze się siła Śląska.
Szydłowiec słynący z kamienia miał swoich górników, skalnych górników, którzy obchodzili Barbórkę, razem z całą bracią górniczą.
Niestety upadek większych zakładów wydobycia kamienia, brak wspólnoty i choćby najprostszych form samoorganizacji zakładów kamieniarskich i wydobywczych funkcjonujących w Szydłowcu i okolicach, spowodował żałosny upadek barbórkowych tradycji Szydłowca.
Jednym słowem każdy sobie rzepkę skrobie, ze stratą dla pozycji społecznej tej grupy zawodowej, ale i ze stratą dla miasta i regionu od lat związanego z skarbem tej ziemi kamieniem, piaskowcem szydłowieckim. msk