Zabiega o finanse dla terenów wiejskich

Dziś przeprowadzamy pierwszy po wyborach wywiad z najmłodszym Radnym obecnego składu Rady Miejskiej, który uzyskał największą ilość głosów podczas minionych wyborów samorządowych. O kim mowa? __-- Na początek proszę powiedzieć kilka słów o sobie.__ -- Nazywam się Wojciech Winiarski, jestem mieszkańcem Majdowa. Pracuję od 10 lat w Starostwie Powiatowym w Szydłowcu w Wydziale Ochrony Środowiska. Zajmuję się nadzorem lasów prywatnych w naszym powiecie. Interesuje się przyrodą, sportem, sposobem na stres jest słuchanie muzyki i taniec.

– Poniedziałek 22 listopada i liczba 691. Może Radny mówić o sukcesie?

– Na pewno o dużej satysfakcji z tego, że wyborcy tak licznie poparli moja osobę w wyborach samorządowych. Dlatego korzystając z okazji jeszcze raz chcę im za to serdecznie podziękować. Przede wszystkim chcę podkreślić, że jest to nasz wspólny sukces. Wynik 691 głosów mówiąc tak po ludzku cieszy, to jest taka wewnętrzna radość, chociaż zdaję sobie sprawę o dużym zobowiązaniu.

– Jakby Pan umotywował ponowne kandydowanie w zeszłorocznych wyborach samorządowych?

– Uświadomiłem sobie, że wiele zostało zrobione podczas minionej kadencji. Wdaję mi się że było moim obowiązkiem kandydować, aby przekonać się czy obrana linia mojej pracy, działania zyskuje akceptację społeczności lokalnej. Uważam, że dobrze wykonywałem obowiązki radnego, aktywnie uczestniczyłem w życiu społecznym mieszkańców i nie pozostawałem obojętny na ich uwagi, prośby czy spostrzeżenia. Starałem się przede wszystkim współpracować z sołtysami, którzy pośrednicząc w sprawach sołectw zgłaszali do mnie różne wnioski, które ja przedkładałem Burmistrzowi i uzasadniałem ich celowość na komisjach czy też na posiedzeniach Rady Miejskiej.

– Jakie działania na rzecz społeczności lokalnej będą Pana priorytetem podczas tej kadencji?

– Zadaniem gminy jest zaspakajanie wszystkich podstawowych potrzeb mieszkańców czy to w dziedzinie oświaty, mieszkalnictwa, pomocy społecznej, kultury, czy zadania z dziedziny infrastruktury technicznej.

– Moim celem jest dążenie do wyrównywania szans między miastem a wsią. Kolejnym działaniem będzie podjęcie starań o wprowadzenie inwestorów. Nie od dziś wiadomo, że bezrobocie w powiecie i gminie jest bardzo duże, co m.in. wpływa na emigrację mieszkańców głównie z powodu braku miejsc pracy. W tym zakresie zostały podjęte ważne działania przez Burmistrza i Radę Miejską, gdyż został uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego dla nowej dzielnicy przemysłowej w Szydłowcu. Miejmy nadzieję, że to przyczyni się do przyciągnięcia poważnego inwestora.

– Mówimy o sprowadzaniu inwestorów, a co Pan powie w konkretnym przypadku, że Wydział Zagospodarowania Przestrzennego i Inwestycji zwleka wydaniem decyzji na działalność gospodarczą potencjalnemu inwestorowi? Dodam, że założenie tej działalności wiąże się z zatrudnieniem osób, ale i wpływami do kasy miejskiej.

– Według mnie decyzja nie może być odwlekana, ponieważ regulują to szczegółowe przepisy. Organ rozpatrujący sprawę ma określone przepisami zasady postępowania i terminowość ich rozpatrzenia. Jeżeli taka sytuacja miała miejsce to wnioskodawca ma prawo zwrócić się do Burmistrza bądź do Rady Miejskiej o wyjaśnienie bezczynności Wydziału.

– Potwierdzi Pan opinie, jakoby miał Pan aspiracje na stanowisko Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w związku z wysokim poparciem podczas wyborów?

– Jest rzeczą normalną, że prowadzi się rozmowy na temat obsady stanowisk i bierze się pod uwagę rożne opcje. Jesteśmy już po wyborach, wybraliśmy Przewodniczącą i Wiceprzewodniczących Rady Miejskiej. To już historia, czekają nas nowe poważne wyzwania. Ja natomiast w poprzedniej kadencji byłem przewodniczącym Komisji Rewizyjnej, obecnie zostałem przewodniczącym Komisji Budżetowej i myślę, że doświadczenie jakie zdobyłem podczas poprzednio pełnionej funkcji będzie procentować.

– Czy praca w Komisji Budżetu jest bardziej wymagająca od Komisji Rewizyjnej?

– Każda Komisja ma inny zakres obowiązków, ale myślę, że praca w Komisji Budżetowej od Komisji Rewizyjnej nie będzie łatwiejsza. Komisja budżetu jak sama nazwa wskazuje zajmuje się finansami gminy, czyli m.in. analizuje budżet, wypracowuje wnioski, akceptuje wnioski wypracowane przez inne komisje, opiniuje projekty uchwał. Obecnie pracujemy nad projektem budżetu na 2011 r.

– A propos budżetu na 2011 r. Co wpłynęło na negatywną opinię RIO dotyczącą właśnie tego projektu?

– W projekcie budżetu na 2011 r. nie zachowano zrównoważonej zasady w zakresie wydatków bieżących tzn. dochody bieżące muszą pokryć wydatki bieżące. Jest to spowodowane zmianami w przepisach ustawy o finansach publicznych. W przedłożonym przez Burmistrza projekcie budżetu przyjęto zasady wynikające ze starej ustawy co skutkowało negatywną opinią RIO. Natomiast w pozostałym zakresie projekt budżetu jest zgodny z obowiązującymi przepisami. W związku z negatywną opinią konieczne jest wprowadzenie zmian w budżecie, ponieważ Rada Miejska nie może zatwierdzić budżetu w takim kształcie.

– Kończąc naszą rozmowę, czego życzyłby sobie Radny Rady Miejskiej VI kadencji Wojciech Winiarski?

– Życzę sobie i wszystkim mieszkańcom naszej gminy, aby żyło się nam spokojnie i dostatnio.

– Dziękuję za rozmowę.


Komentarze

baron17 Jan. 2011, 21:15 # 4

A nad czym się tu spierać? Takie farmazony to i w tv wszyscy politycy gadają.... Jak zwykle nic konkretnego w wywiadzie nie było.... (co zrobił, kiedy, co zamierza zrobić itd. ....? Wnioski czy postulaty to i ja mogę do "górmistrza" dostarczyć, tylko co z tego wynika... Bezrobocie zmniejszy czy mieszkania wybuduje - co konkretnie, bo nic realnego w jego programie i wypowiedziach nie widzę.... Mydlenie wyborcom oczu - tyle zrobi co i za tamtej kadencji - czyli "chodnik wspólnie z powiatem" "Że te wyborcy takie naiwne" A w ogóle kiedy zrobić? W godzinach pracy?


koksu17 Jan. 2011, 21:50 # 5

siema internetowi napinacze. zamiast wyciskac muly na klawiaturze choccie sie ponaparzamy na gole lapy? sie okarze ktory jest twardym a nie mientkim robiony.


Bruce Wszystkowiedzący18 Jan. 2011, 15:41 # 6

baron - ech no i co ja mam ci odpowiedziec, przeciez zaden z radnych nie da ci roboty, chyba ze ma wlasny zaklad. Postulaty do 'górmistrza' wcale sie tak latwo nie przedostaja pozniej do budzetu, jak ci sie zdaje. To jest dosyc ciezka praca przekonac nie przekonanych, o tym, ze warto zrobic cokolwiek inaczej niz sie komus to moze wydawac. Jak dobrze pojdzie to mieszkania socjalne na piaskowej jeszcze w tej kadencji powstana, wiec cos jednak sie wybuduje. Niestety jest tak ze radni 'robia' w godzinach pracy swojej i urzedu bo wtedy maja do dyspozycji wszystkich pracownikow administracji. I gdzie tu klamstwo kolezko bo ja nie widze ani jednego, a argumentow zadnych innych nie wniosles. Postuluj do 20 wrzesnia 2011 roku jesli na czyms Ci zalezy na budzet 2012 roku, jak cos ci wejdzie to pochwal sie jaki jestes dobry, kiedy juz zostanie to zrealizowane (bo nie wszystko co na papierze jest zrobione pozniej). Powodzenia w szukaniu pracy - ale chyba nie jest najgorzej skoro masz dostep do internetu ;-)


Obserwator18 Jan. 2011, 20:37 # 7

Będzie musiał mocno się nabiegać, aby o coś pozabiegać, bowiem w związku z realizacją projektu rewitalizacji starówki szydłowieckiej, Zamku i czegoś tam jeszcze, budżet Szydłowca będzie trzeszczał w szwach!.


baron19 Jan. 2011, 11:49 # 8

Panie Bruce: - internet podobno dostępny dla wszystkich, są kafejki itp. itd., nie oznacza, że jest tak dobrze - internet przede wszystkim pracy nie daje.... A z wywiadu już same kłamstwa się wylaniają i zwalanie winy na niewiedzę, że jakieś zmiany były w ustawie i dlatego budżet odrzucony. Zwalanie winy nie widomo na kogo a wystarczyłoby powiedzieć ludziom prawdę, że gmina jest zadłużona jak mało która w Polsce i inwestycje zostały przkroczone...... A Pan Panie Bruce chyba pracuje w gminie i tak pan wszystko chce zamydlić..... Pozdrawiam


Oberwator 19 Jan. 2011, 19:26 # 9

Zadłużenie, zadłużeniem, pochowane po rżóźnych kontach, a ustawa ustawą i tutaj faktycznie doszło do ignorancji, bowiem taki projekt budżetu nie mógł mieć pozytywnej opini RIO


wieść niegminna19 Jan. 2011, 19:52 # 10

Baron ma dostęp do internetu, bo ma pieniądze na kafejkę albo sam w domowym zaciszu stuka sobie w klawiaturkę. Internet pracę czasem daje jak się z jego dobrodziejstw porafi korzystać. Gmina jest zadłuzona to fakt bezsporny - popatrz na powiat tam jest cacy - ale nie za wiele pozostanie po takich oszczędnościach (patrz. sąd, ZUS, US pogotowie - mimo dofinansowania karetek i in.) Nie rozumiem bardzo jakie przekroczenia masz na myśli. Tutaj chodzi jedynie o błąd podstawowy w założeniach do budżetu. Zobaczysz, że jak się wezmą radni do roboty to przejdzie ten budżet w innym kształcie oczywiście spokojnie i nikt się nie będzie przez jakiś czas czepiał, do kolejnego roku. Tak jak określił to Obserwator doszło po prostu do ignorancji albo inaczej jest to nasza taka typowa "polska" choroba, która się nazywa "jakoś to będzie, może nam puszczą" ale nie puścili i jest kwas. RIO nie popuszcza, nigdy. Obserwatorze ja tam wolę jednak trzeszczący budżet i konkretną robotę, na którą dostaniemy 26 mln zl wykładając pewnie jakieś do 10 mln od siebie niż nic nie robienie i czekanie na zbawienie. Alleluja i do przodu ;D PS.: dodam jedynie, że nie pracuję w urzędzie gminy w Szydłowcu i niekoniecznie ubóstwiam naszych włodarzy, wszystkich bez wyjątków.


Obserwator20 Jan. 2011, 14:18 # 11

Na robotę nie dostaniemy 26 milionów, tylko dostaniemy ( zrefundują nam) 26 milionów jak zrobimy tę robotę już zrobimy i szczegółowo rozliczymy. Tutaj oczywiście jest duże ryzyko i duże wyzwanie, nie wszystkie czynniki sa zależne od władz miasta. Nadzieja w tym że częściowo rozliczenia bedą możliwe, po zakończeniu kolejnych etapów. Taką decyzję ( o rewitaliacji) podjął burmistrz i rada, mnie to osobiście nie porzeszkadza. Zauważam tylko że nie będzie pieniędzy na wiele innych spraw, więc pan radny bedzie musiał popracować i się nachodzić żeby coś wychodzić, czyli uzyskać sodki na zadania dla społeczności wiejskich.


baron20 Jan. 2011, 21:14 # 12

Coś tam się zrobi na sam koniec kadencji "np. jakieś boisko tydzień przed wyborami, jakiś chodniczek" porobi się zdjęć, artykuliki w prasie lokalnej, podepnie się pod czyjeś prace i na następną kampanie i wybory jak znalazł......!!! A przez 4 lata tylko kaska, obiecanki cacanki i bimbanie.............


Baron vo Munhausen23 Jan. 2011, 00:01 # 13

Tonie baron jednak z pustego w prozne sie nie naleje. Artykuliki beda jak bedzie zrobiona robota, nie wazne kiedy, czy na poczaktu (tego przewaznie juz nikt nie pamieta) czy na koncu kadencji (to najwiecej sie razy wypomina). Wybory minely emocje jak widac nie. Kampanie ma okazje robic kazdy, zrob porzadna robote u siebie w gminie i walcz chlopie kto ci broni. Wtedy ty tez bedziesz mogl byc w prasie, robic kampanie albo przez 4 lata kaske brac bimbac i obiecanki cacanki skladac - bo tacy jak ty nie umieja nic innego. Jad sieja, mnostwo slow zero czynow. Wez sie za robote, a odechce ci sie tego biadolenia (no chyba ze roboty nie masz to sorry)


baron24 Jan. 2011, 12:33 # 14

Szkoda, że przez 3.5 roku nic a na koniec dopiero coś.... Jaki jad, jakby nikt się nie odzywał to wtedy dopiero by była samowolka i wszystko i wszystkich w D....e! A ty chyba też radny bezradny jesteś... co? Robote to sie robi w nocy, a ja i tak za dużo na Was robie.... Bo między innymi i z moich podatków sie lenisz!


srutudrutu28 Jan. 2011, 22:36 # 15

hahahaha baron jestes wiesz jedynym podatnikiem, ktory robi na radnych to ty niezle zarabiasz jak oni z twoich podatkow kase dostaja. I nie zapominaj o rajcach powiatowych tam tez niezla kase trzepia hehehe ale sie usmialem z tego co piszesz wynika, ze kazdy kto ma inne zdanie to jest pracownik urzedu gminy albo radny, a zapomniales o zwyklych podatnikach, ktorzy jak ty dokladaja sie do ich pensji ?! 3,5 roku nic?! Ty czasem nie startowales w wyborach i ci sie nie udalo, wcale bym sie nie zdziwil.


Dodaj Komentarz